Express-Miejski.pl

Mariusz Chmielowiec - artysta (nie)znany?

Mijamy ich codziennie w sklepie, na ulicy, na bazarze nie zdając sobie sprawy z ich talentu i możliwości, jakie posiadają. Żyją obok nas, posiadają niesamowity dar, ale jakże często są przez nas niedocenieni. Mowa o naszych lokalnych artystach.

Ktoś może powiedzieć: Jacy artyści? U nas? Pani żartuje. Osób, które tak mówią jest wiele. Zbyt wiele. Mało z nich zdaje sobie sprawę z tego, że dzięki artystom zwykły dzień może zamienić się w czas magiczny, pełen wzruszeń i emocji.

Wspominaliśmy już o perełce Ząbkowic – Teatrze Prawdziwym, często w Ząbkowicach niedocenionym, zapomnianym. Przyszedł czas na osobę bardzo kreatywną i utalentowaną. Osobę, która pomaga innym i cieszy się, gdy ta pomoc przynosi pozytywne efekty. Mowa tu o Mariuszu Chmielowcu – właścicielu pracowni fotograficznej MiM Art.   

Jego przygoda z fotografią zaczęła się w szkole średniej, gdzie nauczyciel z koła fotograficznego (Pan Maciszewski) wytłumaczył swoim podopiecznym zasady działania przesłony, czasu, ale przede wszystkim dał mu aparat do ręki i kazał robić zdjęcia. Gdy nasz bohater po całym dniu pracy naświetlił film, po czym przeszedł pod okiem instruktora całą obróbkę chemiczną w ciemni, już na zawsze zatracił się w swojej nowej pasji.

Początki – jak niemalże w każdym przypadku, były trudne. Pierwszy aparat zakupił dzięki wsparciu finansowemu rodziców oraz z przez siebie uzbieranych pieniędzy. Na własnych błędach odkrywał tajemnice światła i poszczególnych technik fotografii. Jak sam przyznaje trwało to kilka lat i kosztowało niemały majątek, aby dojść do umiejętności, jakimi dziś może się pochwalić. Na własne studio mógł sobie pozwolić dopiero, gdy rozpoczął pracę. Rok później dostał się do szkoły Pho-Bos.
Tam wykładowcy zwrócili uwagę, że świetnie radzi sobie z ludźmi w fotografii studyjnej - portret psychologiczny. Było to efektem sporej ilości jego pracy w domowym studiu oraz licznych kobiecych aktów i eksperymentów z portretem. Podczas nauki poznał ludzi pracujących na codzień w PLAYBOY'u , przeprowadzał eksperymenty z technikami fotorejestracji, wykonywał zdjęcia do książek szkolnych (elementarz ABC du France 1 i 2) kalendarze, foldery kampanii reklamowej (ERA GSM - Era Muzyki) i przede wszystkim kobiece akty, które wymagały ogromnego zaangażowania i profesjonalizmu, zachowania dystansu w tak bliskiej atmosferze. "Spacer na krawędzi wulkanu" tak określiła jego pracę jedna z modelek.. 

Co działo się dalej?

„W 2000 roku ożeniłem się z przyszłą, osobistą stylistką KATYA. Po drodze nawiązaliśmy współpracę z agencjami Modelek i Miss. Gdy w naszym związku pojawił się synek musieliśmy zmienić tryb życia. Postanowiłem podzielić się z młodymi ludźmi swoją wiedzą. Tak oto rozpocząłem współpracę z Biblioteką Miejską Księgi Henrykowskiej. Powstał szereg szkoleń i kursów fotografowania w okresie wakacji i ferii.

Hobbystycznie zajmowałem się ochroną środowiska, po niewielkim zaangażowaniu w zakład pracy, w którym byłem zatrudniony jako referent ds. ochrony środowiska w 2007 zdobyłem certyfikat Politechniki Wrocławskiej jako Audytor wewnętrzny systemu zarządzania środowiskowego wg. Normy ISO 14001 (Ochrona Środowiska) i byłem uczestnikiem przy wdrożeniu systemu ISO 9001 i 14001. W 2006 roku rozpocząłem fotografowanie Krzywej Wieży i rynku w różnych porach dnia, roku i w różnych zjawiskach atmosferycznych. Tak powstał materiał do wystawy "Z okna" który został również wykorzystany w filmie "Ząbkowice Śl na weekend" realizowanym przez TVP POLONIA. Wystawa odbyła się 1 maja 2009r w Krzywej Wieży.

Przy fotografowaniu scen batalistycznych na ziemi kłodzkiej zostałem zaproszony do Polskiego Radia Wrocław. Zrozumiałem, że mam szansę zrobić coś więcej dla Ząbkowic Śl. Dotacje unijne pozwoliły mi założyć własną działalność gospodarczą, dzięki której mogę spełniać swoje dalsze aspiracje nie będąc już uzależniony od pracodawcy. Spotkanie kolejnego ząbkowickiego fotografa po Pho-Bos jakim jest Piotr Bar - zaowocowało kolejnymi eksperymentami ze światłem. W niedalekiej przyszłości ukaże się wspólna wystawa z owoców współpracy, a może i kilka innych pomysłów na foto.”

Zastanawiało nas to, w jaki sposób Mariusz Chmielowiec radzi sobie z fotoportretami, z pokazaniem emocji na zdjęciu. Odpowiedź przyszła sama – w jednym z maili:

„W szkole średniej zostałem ‘zwerbowany’ do grupy teatralnej którą starała się stworzyć Pani Z. Grzęda . Wspólnie z kolegami i koleżankami tworzyliśmy różne interpretacje  sceniczne na potrzeby szkoły. Gdy nasza szefowa (Z. Grzęda) zadecydowała o naszym  amatorskim ‘profesjonaliźmie’ weszliśmy na scenę ZOKu z poważnymi sztukami. Tak oto odrodził się Teatr Ząbkowicki. Grałem rolę amantów i zalotników ( ‘Ożenek’ Gogola czy ‘Lekarz Mimo Woli’ Moliera) . Aktorstwo na takim poziomie pozwoliło mi zrozumieć różne stany emocjonalne i wykorzystać to w fotografii.”

To nie pierwszy przypadek, gdzie podstawy poruszania się na scenie i gry aktorskiej wykorzystywane są później w pracy zawodowej. Wielu z artystów scenicznych – muzyków także często wykorzystuje wykształcenie aktorskie, aby potem (np. podczas koncertu) przekazać publiczności w jak najciekawszy sposób ogrom emocji. Jak widać także w pracy fotografa doświadczenie (choćby minimalne) się przydaje.

Rozmawiając z Mariuszem Chmielowcem mieliśmy wrażenie, że fotografia (poza rodziną oczywiście) jest dla niego wszystkim, jego życiem, całym światem. Opowiada o niej z niezwykłą pasją i przejęciem. Spotkaliśmy człowieka, którego bez zawahania możemy nazwać Artystą, i któremu możemy pozazdrościć nie tylko umiejętności, ale i wyobraźni oraz wytrwałości w tym co robi.

O ilu artystach jeszcze nie wiemy? Mieszkają obok nas, tworzą wspaniałe dzieła, które znane są w całej Polsce, ba, nawet na świecie, a my, mieszkańcy tego samego miasta tak niewiele o nich i ich pracy wiemy, tak bardzo ich niedoceniamy..

ankli / Mariusz Chmielowiec

65

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Mariusz Chmielowiec - artysta (nie)znany?

    2009-10-13 10:35:52

    ankli / Mariusz Chmielowiec

    Mijamy ich codziennie w sklepie, na ulicy, na bazarze nie zdając sobie sprawy z ich talentu i możliwości, jakie posiadają. Żyją obok nas, posiadają niesamowity dar, ale jakże często są przez nas niedocenieni. Mowa o naszych lokalnych artystach.

  • 2009-10-23 10:25:10

    gość: ~nieżyczliwy

    bardzo często zwykły dzień dzięki takim artystą zmienia się w piekło w którym wspaniali ludzie muszą żyć

  • 2009-10-23 12:20:46

    gość: ~misiek

    a o co chodzi? :)

  • 2009-10-23 12:21:29

    gość: ~misiek

    pytam, bo też często miałem styczność z "artystami" i potem ciężko mi było się przekonać przez nich do sztuki..

  • 2009-10-23 12:59:59

    gość: ~Bea

    Każda opinia wyrażana przez nas na temat człowieka czy rzeczy jest opinią subiektywną. Ani nie mamy obowiązku wszystkich kochać czy nienawidzić, ani nie ma takiej potrzeby. Dlatego świat jest różnorodny i przez to ciekawy. Muszę się jednak przyznać, że zaintrygował mnie wpis nieżyczliwego. Może napiszesz coś więcej?

  • 2009-10-23 17:04:10

    gość: ~Janek 56

    Znam Mariusza fajny chłopak kolega mojego syna a ten nierzyczliwy chyba sam siebie nie lubi

  • 2009-10-23 19:19:10

    gość: ~moniq

    a może nieżyczliwy to konkurencja? :>

  • 2009-10-23 22:18:50

    colino

    nieżyczliwy - może żal Ci d..pe ściska , gorycz sukcesu uszami przelewa, w dołku ściska i co ?
    To właśnie nazywają potworność.
    Wielu takich jadowitych jest i gardze wami @#..*># :-( of.

  • 2009-10-23 22:20:36

    colino

    nieżyczliwy - może żal Ci d..pe ściska , gorycz sukcesu uszami przelewa, w dołku ściska i co ?
    To właśnie nazywają potworność.
    Wielu takich znałam - jadowitych i gardze wami @#..*># :-( of.

  • 2009-10-24 15:53:33

    gość: ~cocolina

    .. dla tego ludzie opuszczają Ząbkowice i tam rozwijają swoją karierę.
    Tu za sam pomysł na sukces to oko Ci wybiją i jeszcze inne okropieństwa zrobią ...
    Kaja.

  • 2009-11-06 14:16:36

    gość: ~(nie)życzliwy

    Zyją obok nas, posiadają niesamowity dar.
    Sztuka jest wszystkim, jego życiem, całym światem.
    Lubię siebie dlatego to piszę
    Poza tym moglibyście skomentować nie tylko moją wypowiedź
    fotografie są niesamowite

  • 2010-12-18 18:50:31

    gość: ~M.

    Ludzie czym Wy się podniecacie? Przecież to totalna amatorka, każdy z Was to zrobi przy odrobinie chęci!

    Pisze, bo artykuł jest napisany jakby to sam Gudzowaty był... ale cóż Gudzowaty i inni mocni to przepaść.

    END OF TOPIC

  • 2010-12-18 22:46:40

    gość: ~Mariusz

    M - a wiesz że w dużej mierze masz rację !
    Foty, które były przedstawione na wystawie w Krzywej Wieży były zbierane przez kilka lat. Fotki pokazałem tak jak ja widzę nasze zabytki - czyli " Z okna " .
    Parę lat do tyłu nie mogłem pokazać czym naprawdę się zajmuję.
    Dziś gdzie pierwsze ząbkowickie lody przełamane i parę innych spraw się wyklarowało będę mógł przestawić foty jakie uwielbiam robić.
    I na pewno nie są to " landszafty " !!!!

    p.s.
    co do Guzowatego to trochę cię poniosło ;-)

  • 2010-12-18 23:06:34

    gość: ~M.

    Gudzowatego.

    No... napisane jakby nie wiem co to za dzieła miały wychodzić od "artysty". Na miano artysty trzeba sobie na prawdę zasłużyć. Poniosło mnie co najmniej tak jak autora wątku... a wygląda to tak jakbyś sam napisał o sobie... to już wówczas żałosne by było, zatem wierzę, że tak nie było, choć podpisane "ankli / Mariusz Chmielowiec"... (?).

    Nie żebym się uważał za znawcę, lecz proponuje popracować nad jakością własnych materiałów promocyjnych jak strona www, itd. Bo tutaj niestety powiewa niskim poziomem, co na pierwszy rzut już sprawia wrażenie niskiego poziomu "artystycznego". Zdjęcia, portfolio na stronie... to chyba w takim razie jakieś nieporozumienie (biorąc pod uwagę powagę prac autora jak opisano w wątku). Tutaj proponuję zatem jeśli piszesz, że masz jakieś dobre ;prace, zamieścić je jak najszybciej w portfolio!

    Cenię za lekkie przyjęcie dość mocnej krytyki ;)

  • 2010-12-18 23:53:56

    gość: ~Mariusz

    przepraszam za literówkę, jest późno i jestem po długim i męczącym dniu.
    ... wygląda jak bym sam pisał o sobie ... - a słyszałeś o różnych formach przeprowadzania i przekazu wywiadu ?
    odnośnie artysty - nigdy nie uważałem się za artystę, uważam że to ludzie mają prawo o kimś mówić że jest artystą lub też nie. Tu zawsze są kontrowersje - kto ma prawo i na podstawie czego można nazwać kogoś artystą lub też nie. I tu można by dyskutować nie przy jednej beczce piwa , wina czy czegokolwiek innego.
    cieszę się że masz odwagę napisać że nie uważasz się za znawcę - piszesz to co czujesz oglądając moje fotogramy - i już .
    Znawcy ( zawodowi krytycy ) najpierw starają się poznać twórcę, dowiedzieć się co było inspiracją i jakę technikę czy też formę użyto do demonstracji tych że emocji.
    Następnie jest to umieszczane na tle historii - to odnośnie poprawności technicznej, kontrowersyjności ... i można by cały wykład walnąć.
    Jednak w Ząbkowicach jest inaczej . Tu nie ma krytyków - SZKODA !!!
    Strony www nie moderowałem od dobrych kilku lat - miałem ważniejsze sprawy, ale jak sam zauważyłeś czas na zmiany i takowe się dokonają zaraz po nowym roku.

    Napisałeś coś o lekkim przyjęciu krytyki - to nie krytyka lecz twoja opinia - ( nie myl tych pojęć) za którą, też bardzo dziękuję ! ! !


    Pozdrawiam i życzę zdrowych i spokojnych Świąt .

  • 2010-12-19 01:23:51

    gość: ~1

    jak nie ma krytyków? ja Ci mogę każde Twoje zdjęcie skomentować pod względem technicznym... jeśli tylko masz odwagę oddania swoich prac pod osąd....

  • 2010-12-19 10:28:49

    gość: ~M.

    Wiesz Mariusz, na pewno uwielbiasz swoje hobby, chcesz być dobry, lecz może 60 lat się czymś zajmować i siedzieć na niskim szczeblu,a pojawi się osoba która po kilku latach będzie miała portfolio jakiego w życiu nie osiągniesz. Tak jest w sztuce, sporcie...

    Co do dyskutowania czy ktoś jest artystą czy nie. Nie ma dyskusji, albo jest albo nie. Ty nie jesteś, jesteś fotografem co robi marne zdjęcia na weselach i boi się je pokazać. To już wystarczy.

    Najważniejsze jest mieć świadomość, w jakim punkcie na skali się ktoś znajduje. Wówczas, można mieć świadomość tego, że jest się labo bardzo dobrym (bardzo wysoko na skali), albo przeciętnym, albo słabym (wiadomo gdzie na skali).
    W przypadku "bardzo wysoko na skali", osobnik taki może pisać o sobie artykuły, lecz raczej to o nim piszą... i może sobie pozwolić na odrobinę snobizmu, i wysokiego mniemania o swoich pracach, gwiazdorstwo.
    W przypadku "wiadomo gdzie na skali", osobnik powinien byś świadomy, że są osoby które robią to co on w sposób dla niego nieosiągalny (mają talent, lepsze warunki do pracy, większy zapał, potrafią mądrze prowadzić swoją karierę, najczęściej bardzo dużo uzyskują dzięki talentowi). I taki osobnik, tym talentom, artystom powinien okazać szacunek, nie nazywać siebie artystą, zawodowcem bo to jest brak szacunku dla utalentowanych ludzi. Najbardziej to boli tych utalentowanych, gdy stoi taka pipa z aparatem za 35tyś. ma układy gdzie się da, robi "zdjencia" i karierę. Gdy obok stoi chłopaczek ze starą używaną lustrzanką wartą 600zł., który w ostatniej połowie sekundy uciekł spod maski pędzącej 170 km/h rajdówki, aby zrobić zdjęcie. Lub który w -30 stopni celsjusza przeszedł 15 km w kopnym śniegu po górach, aby zrobić zdjęcie sarnie przy paśniku. Zdjęcie które jest ujęciem wykonanym z pasją oddaniem, dla sztuki, i nie dla kasy. Wyobraź sobie prawdziwego artystę, który lata spędził przy sztaludze, aparacie, w biedzie, dla sztuki tworząc przepiękne prace, widzącego marnego malarza, fotografa robiącego karierę, kasę a czasem fortunę na marnej tandecie, ale przy układach, bo dostał zlecenie, bo znajomości, i on jest artysta, a ten bidok jest nawiedzonym nierobem, który maluje w szopie obrazy. Rzygać mi się chce jak widzę tych wszystkich karierowiczów!

    BTW większość wybitnych artystów, ludzi sztuki na świecie to ludzie ubodzy, oddani sztuce, wystarczy im pasja i satysfakcja z tworzenia, i to jest dla nich życie i warte więcej niż te zasrane piniondze. Było takich wielu, i są nadal.

    Ty to jesteś taka gwiazda Ząbkowic, masz aparat, jeździsz na fajne imprezki porobić fotki bo kaska wpadnie, tutaj ujęcie takie tutaj takie i jest git. Bo ludzie mówią że "dobry jestem". Ludzie w Ząbkowicach, a artykuł napisany jakbyś wrócił z pleneru dla National Geographic. Jak przeczytałem ten artykuł, to przypomniał mi się właśnie taki kolega z aparatem za 600zł. ciut zepsutym, to o nim powinni napisać jak o królu, a tło strony powinno mieć kolor złoty (oczywiście w miarę możliwości palety RGB, i kodu szesnastkowego).

    Zejdź na ziemię, rób sobie fotki, ale nie pisz o sobie artykułów, bo obrażasz utalentowanych ludzi, robisz z siebie gwiazdę, masz parcie na szkło, a to szkodzi wenie! Co widać. Nie chcę Ci dokopać, że jesteś kiepski czy coś, po prostu miej chłopie odrobinę samokrytyki i znajdź swoje miejsce na skali.

    BTW Takich artystów w Ząbkowicach coraz więcej.

    Ja tymczasem poszukam jakiegoś ZENITA na allegro, mi wystarczy.

  • 2010-12-19 13:45:19

    gość: ~Mariusz

    Kto ci dał prawo by ludzi nazywać "... pipa " ! ! !
    Choć by nie wiadomo jak stał czy wyglądał - popatrz najpierw na siebie. Może to samo mówią o tobie !
    Jak byś wiedział co robię to byś nie pisał 90 % tekstu który już napisałeś.
    Kilka tygodni temu założyłem stowarzyszenie " Klub Wielu Dr Frankenstein'a "
    Właśnie tu przychodzą ludzie z ogromnymi talentami.
    Dlaczego ? Bo boją się takich tanich ząbkowickich krytyków z Zenitem w ręku.
    Nie mają odwagi pokazać się publicznie , przychodzą do stowarzyszenia - staram się im zapewnić wszystko co jest im potrzebne - od sprzętu po fantastyczną atmosferę. Nie jest to proste bo na wszystko potrzebna jest kasa.
    Tu nikt nie licytuje się czy lepszy jest fotograf z Zenitem czy z Nikonem, czy fotografuje owady, samochody czy akty ( dla nie wtajemniczonych akt to forma subtelnej nagości ) Ważne że jest, ma chęci i dzieli się tym.
    Tych kilka spotkań dało im do zrozumienia że " ...we własnej wsi świętymi nie będą ."
    Natomiast mają ochotę pracować nad sobą i z innymi podobnymi do siebie. Swoimi talentami i dobrą zabawą chcą promować nasze miasto w kraju i w europie.
    Przeskocz ten klimat i to co chcę zrobić.
    Jeżeli nie masz na to siły by nawet wziąć rozpęd to nie przeszkadzaj.
    W Ząbkowicach jest taka chora mania że jak ktoś chce osiągnąć coś wielkiego to trzeba go szybko do parteru ściągnąć - zresztą nie dziwię się że z Ząbkowic ludzie uciekaj wraz ze swoim talentem.
    Nie wiem kim jesteś, nie wiem co potrafisz - ja mam odwagę podpisać się - ty nie.
    W sieci anonimowość to ciepła kołderka ( złudne ciepło ) .
    Piszesz że to fajna kasa : wiele imprez robię bez kasy i to bez różnicy czy to jest wieczór poetycki we Wsi Byki czy TOP MODEL przy TVN. Układy są wszędzie potrzebne, zwłaszcza na wysokości TV - jeżeli tego nie rozumiesz to bardzo mi przykro - cierp.
    Jak mnie ktoś prosi o pomoc to raczej nie odmawiam.
    Wracając do moich prac - miałem ofertę wyjazdu z National Geographic do dżungli amazońskiej, odmówiłem bo :
    - to nie jest to co lubię robić , wolę pracować z dziećmi i z kobietami,
    - w tym samym czasie postanowiłem założyć rodzinę,
    - tułanie się w błocie między krokodylami , moskitami z malarią , jadowitymi wężami i innym mniej przyjemnymi istotami mi nie pasuje.
    Reasumując - w Ząbkowicach podobają się tylko kolorowe , słodkie widoczki - mi też.
    Nie można wyskoczyć z własną wizją świata, czy pokazać stan własnych emocji przez jakąkolwiek formę. Zrobią z ciebie kosmitę albo jakiegoś wariata.
    Wrocław, Opole , Warszawa - wspaniałe możliwości dla każdego kto jest otwarty i ma ochotę pokazać co czuję. Robiliśmy różne prowokacje bez obaw że jakiś samouk krytyk będzie wylewał swoje żale że to nie on tam się znajduję, że to nie on pokazuje swoje prace.
    Tak więc drogi M sam musisz odnaleźć się na skali, sam zadać sobie pytanie - co mogę zrobić dla innych ! No chyba że ty sam jesteś najważniejszy.

    Na koniec :
    twoje słowa jeszcze bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu że to co robię jest potrzebne tym ludziom.

  • 2010-12-19 16:39:50

    gość: ~M.

    Stary wyluzuj, ja nie pisze o tobie dosadnie, lecz o podobnych badziewiarzach, ciebie pipą nie nazywam, ale widać jakie masz parcie na szkło.

    O pracy dla dużych mediów mi nic nie pisz bo pojęcia nie masz.

    Podpisać się nie podpiszę bo nic ci moje nazwisko nie powie. Jestem dla ciebie nikim, zerem, jestem nieznany.

    To, że latasz z aparatem i robisz dużo szumu, to nie znaczy, ze jesteś dobrym fotografem, tylko pasjonatą, tego ci nie odbieram działaj, to bardzo szczytne z twojej strony, tylko nie nazywaj się artystą bo obrażasz artystów, moich przyjaciół.

    Co do zawiści Ząbkowickiej to się zgadzam. Lecz ja ci stary nie zazdroszczę niczego - przykro mi.

    Ciapka a ty siedź cicho bo w tym temacie tym bardziej nie masz kompetencji do wypowiedzi.

    Miro - fotograf robi zdjęcia, fotografik robi zdjęcia i przedstawia je w obraz cyfrowy często modyfikowany dla uzyskania określonego efektu. Bardzie skierowane jest to w stronę grafika komputerowego niż informatyka. Obecnie praktycznie każda praca jest obrabiana komputerowo - takie czasy.

  • 2010-12-19 19:29:51

    gość: ~jacek m.

    M.

    wskaż mi w takim razie roznice miedzy fotografem, a fotografikiem lat temu
    iles, kiedy nie było "cyfry", komputera i photoshopa

    mylisz pojecia fotografik to fotograf w artystycznym tego slowa znaczeniu,
    ktory szuka mniej lub bardziej popularnej formy wyrazu i nie idzie po najprostszej
    lnii oporu w rejestracji obrazu czy to na kliszy (niestety kiedys) czy matrycy
    dla fotografika najwazniejszy jest efekt koncowy dlatego wielu wiernych
    pozostalo nadal w analogu i o ile to mozliwe - nie wiem nie sledze tego - robia
    to po staremu

    sam siebie zaliczam do fotografow - w mojej branzy (reporterka) wazniejsze
    jest to co sie zarejestruje niz to jak to wyglada po obrobce - wazniejszy
    jest ulamek sekundy niz odpowiedni poziom tonalny czy balans bieli
    dlatego podziwiam fotografikow, ktorzy potrafia dniami sleczyc nad pojedynczym
    zdjeciem zeby osiagnac zamierzony efekt
    oni nim zrobia zdjecie wiedza jak ma wygladac effekt koncowy i tym sie rozni
    fotograf od fotografika :)

    co do Mariusza to nie zgodze sie z jednym - uwazam ze do faktycznie konstruktywnej
    krytyki danego dziela - czy to zdjecia czy obrazu czy innego utworu
    nie jest wymagana znajomosc tworcy, ona moze byc wbrew pozorom
    zle dzialajacym na odbior czynnikiem - uprzedzenie czy sympatia do nazwiska
    nie wplywaja odpowiednio na ocene

    w przypadku imprez czy krajobrazow wystarcza nazwa czy miejsce
    a rezta powinna sama wypylwac z fotografii
    dla mnie wzorem tego typu zdjec sa zdjecia reporterskie (niestety najczesciej
    wojenne) z World Press Photo - patrzac na kazde ze zdjec nie jest
    mi konieczny absolutnie zaden komentarz - zdjecie ma mowic samo
    za siebie

    i jeszcze jedna sprawa do M. jesli uwazasz ze MCh robi cos do "dupy"
    wskaz mu konkretny utwor i powiedz - co powinno byc inaczej i sam wykaz
    sie lepszoscia bo jad jaki z Ciebie plynie jest jakis dziwny - nie wiem co
    Ciebie z nim laczy i czego zlego od niego doznales

    czy jest artysta - to kwestia tego co o nim mysla tysiace osob, a nie pojedyncze
    jednostki (wiec byc moze redakcja tytul zrobila nad wyraz i stad kilku osobom
    sie to nie spodobalo) byc moze wystarczylo okreslic Mariusza fotografikiem i by
    wystarczylo i nie bylo by tego jadu w komentarzach

    ja osobiscie nie raz spotykam sie z krytyka - jedna jest konsktruktywna, a inna nie
    staram sie wyciagac z niej wnioski choc nie zawsze jest to mozliwe ze wzg na
    charakter mojego typu fotografii, ale bedac w "branzy fotograficznej"
    wiem ze o ile ludzie chca "kupic" Twoj produkt to im sie on podoba
    bo nie jestesmy monopolistami
    a czlowiek ktory dalej jest fotografem/fotografikiem przez wiecej jak
    kilkanascie lat - a Mariusz ma tych doswiadczen kilka lat wiecej niz ja
    z jakiegos powodu nadal robi te zdjecia i na pewno nie tylko dla idei
    bo z tej rodziny nie da sie wyzywic - takze to reguluje rynek, a nie
    pojedyncza wzieta z sufitu krytyka
    Mariusza prac nie znam ale wkur..ia mnie, gdy ktos kogos miesza blotem dla
    zasady bo tak to odczytuje w tym wypadku - pisanie o zlej stronie www
    fotografa ma sie nijak do jego prac
    jesli nie podoba Ci sie jego zdjecia to nie wynajmij go na slub swoj czy dziecka
    proste
    i faktycznie w naszym miescie czesto mozna to odczuc - lepiej pozostawac
    anonimowym


    a Mariuszowi gratuluje pomyslu tych spotkan i wytrwalosci
    Mariusz nie poddawaj sie - jak mawiaja co nas nie zabije to nas wzmocni :)
    pozdro
    jacek m.

  • 2010-12-19 13:08:16

    gość: ~m

    No to pokaż kolego co potrafisz abyśmy mogli skonfrontować czy masz prawo oceniać.

  • 2010-12-19 13:24:31

    gość: ~M.

    W tym rzecz, że nie ma komu, bo niby jakie Ty masz kompetencje aby oceniać? Ja przynajmniej coś napisałem. Z resztą moje prace nie opierają się na fotografii, lecz maja z nią wiele wspólnego. Natomiast co do oceny i krytyki prac na poziomie autora, to nie trzeba wielkich kwalifikacji.

  • 2010-12-19 14:40:50

    gość: ~Marek Ciapka

    Mariusz tak to jest na forach internetowych, że o nas samych najwięcej wiedza obce anonimowe, osoby. Anonimowo to nawet dołożyć z zazdrości można.
    Mario rob nadal swoje i nie pękaj!

  • 2010-12-19 14:58:34

    Miro

    Marku Ciapka nikt nie zabrania Mariuszowi robić to co robi, ale fotografia artystyczna nie polega na tym co autor robi. On wcale nie ma pomysłu, a tylko (mam nadzieje lustrzankę). Niestety aby mieć talent trzeba zdjęciom nadać duszy a ty jej nie ma. Jeśli zdjęcia ktoś tworzył zenitem i później walczył z powiększalnikiem całą noc aby stworzyć jedno niepowtarzalne zdjęcie z duszą to wie o czym pisze. Niestety technologia zabrała nam to. Zrobić zdjęcie obrobić dobrym programem graficznym nie ma nic wspólnego z fotografią lecz z informatyką. Artysta nie może robić tego zawodowo, a w tym przypadku tak jest. Osób robiących dobre zdjęcia jest mnóstwo, a z talentem niewielu. Niestety moim zdaniem autor należy do tej pierwszej grupy. Ostatnio na tym forum oglądałem zdjęcia gimnazjalistki (nie pamiętam nazwiska), które może nie miału jeszcze duszy ale miały już to coś. Życzę aby dalej szła w tym kierunku, napewno coś z tego będzie. Co do Mariusza niestety nie widzę to przyszłości artystycznej lecz komercyjną, co wcale nie znaczy że jest to złe. Pozdrawiam oboje i życzę wielu sukcesów gimnazjalistce jako artystce, a Mariuszowi jako zawodowcowi.

  • 2010-12-19 15:40:44

    gość: ~Mariusz

    takie mam małe marzenie : czytajcie ze zrozumieniem.
    To co pokazuję nie ma nic wspólnego ze sztuką i nie nazywam siebie artystą.

    Ile razy to trzeba napisać !

    To co lubię fotografować to dzieci i kobiece akty, a tak naprawdę to atmosfera jaka panuje podczas zdjęć.
    Nic dziwnego że o tym nic nie wiecie. Ludzie cenią sobie dyskrecję i anonimowość.
    A ja zapewniam je w 100%
    Teraz po kilku latach przerwy i przełamaniu lodów będę mógł pokazać coś co naprawdę sprawia mi przyjemność.

  • 2010-12-19 15:53:18

    Miro

    Kolego coś jest nie tak. Twierdzisz, że nie nazywasz się artysta a co inne w początkowym poście. Piszesz, że lubisz fotografować, dzieci i akty kobiece a pokazujesz krzywą wieże. Jak możesz mieć talent jak nie potrafisz nawet się określić. Nie chcę ci dokopać, ale zmobilizować cię samookreślenia i tworzenie tego co pragniesz, a nie parcie w komercje. Nigdy nie będziesz dobrym fotografem, jeśli robił będziesz coś z przymusu a nie przekonania. Także robienia zdjęć z ukrytego okna nie pomoże tobie napewno. Musisz wyjść na ulice robić mnóstwo zdjęć, a może uda się tobie zrobić to jedno którym będziesz mógł się pochwalić. To co pokazałeś w galerii niestety jest do bani. zrobienie pioruna to w tej chwili każdy amator potrafi zrobić bez żadnego wysiłku. Niestety twoje prace (te w galerii) są bez wyrazu.

  • 2010-12-19 17:59:07

    gość: ~Marek Ciapka

    Miro mnie zarzucił uniwersalizm- a toz to dopiero on sam jest przeuniwersalny!nawet fotografika nie jest mu obca.

  • 2010-12-19 18:16:10

    bobNINJAmarley

    no tak artysta czy nie, może i nie mnie to oceniać chociaż powiem ze jako nadworny fotograf sprawdzał się doskonale będąc szybszym niż migawka w bieganiu za byłym już burmistrzem.
    poza tym "artysto" drogi jest taka strona jak digart.pl gdzie można łatwo sprawdzić swój talent publikując swoje zdjęcia
    oto link proszę się zarejestrować i przyjmować krytykę z pokorą

    http://www.digart.pl/

  • 2010-12-19 19:56:48

    gość: ~bobBudowniczy

    digart to akurat żaden wyznacznik :)

  • 2010-12-19 18:56:51

    Miro

    Marku ty to jednak furiat jesteś. Nie oceniamy tutaj mnie tylko zdjęcia w galerii zrobione przez Mariusza. a że są bez wyrazu to prawda. A wiem co pisze, gdyż w młodzieńczych latach niejedną nagrodę się zdobyło na arenie krajowej. Co prawda nie proponowali mi wyjazdu do Kenii, ale byłem dumny ze swoich czarno-białych zdjęć. Niekiedy trzeba było kilka miesięcy poświęcić na zrobienie tego jednego nagrodzonego, wiec powiem Tobie brzydko "spadaj".

  • 2010-12-19 18:21:57

    gość: ~m

    Przekonasz się jakie ma jeśli coś pokażesz. Trudno komentować poważnemu człowiekowi to czego nie ma. Narazie tylko dużo mówisz. Choć racji Tobie odmówić nie można bo każdy ma prawo do swojej subiektywnej oceny.

  • 2010-12-19 18:33:22

    gość: ~elephant

    Widzę, że dyskusja na całego :) Panie Mariuszu niech pan pokaże tym niedowiarkom te perełki fotograficzne i szlus.

    P.S. Kurde, dobrze że pan do tych krokodyli na Safari nie poleciał ufff.
    P.S.2 Kto pisał ten artykuł, bo nie wyjaśniono.

  • 2010-12-19 19:16:21

    gość: ~Marek Ciapka

    Ja furiat, w życiu...Miro nawet tutaj przesadzasz.

  • 2010-12-19 22:21:04

    gość: ~Mariusz

    Wow ale się rozgadaliście :-)
    Do Miro i M może innym niedowiarkom odpiszę tak :

    - przede wszystkim jestem bardzo zaskoczony tak aktywnym udziałem w tym wątku ,
    - zaskakuje mnie jeszcze bardzie to że ludzie nie mający nic wspólnego z fotografią mówią mi co mam robić - no dosłownie experci, ;-()
    - co do moich prac których nie ujawniam - to jak byś się czuł, gdy bym opublikował akty twojej żony albo jeszcze lepiej - dorosłej córki ! ? ! ? ! ? ! ? ! ?

    Spokojnie, już nie długo zobaczycie moje nowe prace, nie znam człowieka , a tym bardziej twórcy który by lubił jak go się pogania , naciska ... daj cie żyć.

    Ostatnie dwa lata bardzo zmieniły moje podejście do życia i do kobiet więc na pewno będzie to jakoś zaznaczone w moich pracach.
    Na razie zapraszam na kilka portali społecznościowych na których, zrobiłem zajawkę do kolejnej wystawy.

  • 2010-12-19 22:54:59

    gość: ~M.

    O Twoim niskim poziomie twórczym świadczy samo to, że dyskutujesz o swoich pracach z osobami niekompetentnymi jak sam to z resztą stwierdziłeś. TYLE.

    Ja już nic nie piszę, bo nie robi mi przyjemności dołowanie ludzi. Po prostu zdegustował mnie główny temat wątku i nazwanie cię artystą...przez samego siebie. I nie pisz, że ktoś tak napisał, bo gdybyś miał odrobinę samokrytyki to zarządał byś korekty,a i nie wierzę, że to bez autoryzacjo poszło.

    I na prawdę nie interesuje mnie już, czy zdjęcie krzywej wieży zrobiłeś przy otwartym oknie...czy przy zamkniętym...

  • 2010-12-19 23:44:54

    gość: ~Mariusz

    przepraszam bardzo - nie odpowiadanie było by też mi wytknięte - że to niby ja ich ignoruję czy olewam. Co poniektórzy wymienili zemną poglądy, czy to źle że dyskutuję z ludźmi ? Zdaje się że po to właśnie jest forum. Inna sprawa kto i w jakim stylu z niego korzysta.

    p.s.
    a ja dziękuję za odświeżenie wątku ;-)

  • 2010-12-20 12:50:20

    gość: ~m

    A te to jakie są wg Wszech M?

    http://fakty.interia.pl/galerie/swiat/zdjecia-roku-afp/zdjecie/duze,1381133,1,268

  • 2010-12-20 19:38:59

    Miro

    Mariuszu wystawiłeś zdjęcia na krytykę, a później masz pretensje, że ktoś mówi prawdę o zdjęciach. Jeśli chcesz to napisze, że są super, tylko co tobie to da. Uważam, że prawda jest najlepsza. Zdjęcia naprawdę nic nie przedstawiają. Piszesz że jesteś artystą a martwisz się o swoje modele, nie gniewaj się ale naprawdę nie jesteś artystą tylko zwykłym fotografem. Może jest to twoja pasja ale niestety tylko pasja. Zrobienie aktu jest także sztuką, ale jeśli zdjęcie będzie miało coś w sobie. Nie musisz robić aktów, możesz zrobić nawet martwą naturę, a jeśli masz pojęcie, to także może być to sztuka. Piszę bo naprawdę się na tym znam. Oczywiście dawno już wypadłem z obiegu ale kanony zostały. Uwierz zrobić dobre zdjęcie jest naprawdę bardzo trudno, czasami sprawia to przypadek. Niestety oglądane przeze mnie twoje zdjęcia nie mają w sobie nic, może masz w swoim archiwum jakieś perełki, a na razie do jest to czysta amatorszczyzna. Nikt także cię nie pogania prosiłeś o opinie to ją masz. Nieładnie jest prosić a później się krzywić, że innym się nie podobało. Co do tych waszych spotkań to chyba super pomysł popieram i życzę cierpliwości. Pozdrawiam.

  • 2010-12-20 20:28:10

    gość: ~M.

    Przede wszystkim zdjęcia robi się dla ludzi...im ma się podobać nie tylko znawcom. To każdy ma prawo napisać swoją opinię i odczucia. Po drugie żaden profesjonalista nie wstawi do portfolio pierwszych lepszych prac tylko te najlepsze. Piszesz, ze masz perełki, to je pokaż. Zobaczymy.

  • 2010-12-20 20:51:26

    gość: ~Mariusz

    Zaczynam mieć z was ubaw - wciskacie mi słowa których nie napisałem !
    Wystawiłem fotki bo mogę, a ty co możesz pokazać ? Masz na tyle odwagi ? Nie , ty nie masz odwagi się przedstawić, a co dopiero pokazać.
    Moje fotki wylądowały dzięki TVP POLONIA na całym świecie ( " Ząbkowice na weekend "). Właśnie te które, nic wg ciebie nie mówią i nie mają tego czegoś :-))
    Mam to gdzieś że nie podobają się akurat tobie, masz takie prawo.
    Jeżeli myślisz, myślicie że w jakiś sposób mnie chce upokorzyć czy wyprowadzić z równowagi tymi wpisami to ... ;-))

    Nie wiedziałem że jestem aż tak kontrowersyjną osobą, wątek stary ale jakże gorący temat. Wyczuwam tu coś innego niż " troskę" o moje foto .

    No ale cóż piszcie, piszcie ...

  • 2010-12-20 21:46:30

    gość: ~M.

    TV POLONIA uuuu to ty kozak jesteś....

    Nie no teraz to już jestem pewien że jesteś żałosny.

  • 2010-12-20 22:32:23

    gość: ~Mariusz

    może i jestem ;_)

    ale, nie masz pojęcia, jakie to wspaniałe uczucie dostawać maile z całego świata od ząbkowiczan - prócz Arktyki i Antarktydy.
    Niestety jest ci to bardzo obce. I jak mam do czynienia z takimi ludźmi jak ty to ... )))

    Jak widzisz moje doznania opierają się na emocjach, uczuciach , a twoje - na drwinie i ...
    przykre , bardzo przykre ...

    p.s.
    w TVN też bywam , jest tam znajomy operator z Ziębic - ale cichooooooooo sza.
    ;-0

  • 2010-12-22 09:53:18

    gość: ~m

    Nie mylmy dwóch pojęciowo róznych słów - prawda i własna ocena. Czyżbyś miał patent na prawdę? Chyba, że mowisz o prawdzie góralskiej - jednej z trzech.

  • 2010-12-20 22:39:35

    gość: ~BartekP

    Ja bardzo chętnie poznam opinie tutejszych fachowców na temat moich zdjęć. Dopiero się uczę dlatego liczę na konstruktywne krytyki.
    http://decmeister.deviantart.com/gallery

  • 2010-12-20 22:59:10

    gość: ~M.

    Tutaj jest tylko jeden fachowiec - Mariusz Chmielowiec, który fotografuje modelki na całym świecie i jest gwiazdą TV POLONIA, TVN, fotografował w TAP MEDYL i ma kolekcję zdjęć krzywej wieży - piękny kadr z okna (dalej nie wiem czy z zamkniętego czy z otwartego). W wolnych chwilach fotografuje dla EXPRESS-MIEJSKI.PL. Słyszałem, że wybiera się na Safari z ekipą National Geographic ale ciiiichoszaaaaa!

    Rany julek co mnie jeszcze w życiu spotka...

    Niech mnie ktoś zablokuje abym nie mógł już nic napisać w tym wątku PROSZĘ !!!!!! Mam słabą wolę.... nie potrafię się powstrzymać :( !

  • 2010-12-20 23:23:03

    gość: ~Mariusz

    Bartku jak wcześniej już Ci mówiłem i powtórzę jeszcze raz ... genialneeeee ! ! ! !

  • 2010-12-20 23:24:05

    gość: ~Mariusz

    do M

    Idź na całość !!! Idź na całość !!! Idź na całość !!! ...

  • 2010-12-20 23:38:53

    gość: ~M.

    Już nie mam siły...

    Jestem tylko ciekaw jednej opinii twojej. Jak uważasz czy są lepsi fotografowie od ciebie w tym mieście, w tych okolicach? Tak zupełnie szczerze odpowiedz. Interesuje mnie nie widza o fotografowaniu, lecz poziom prac.

    Dziękuję za dyskusję, powodzenia w twórczości - i to szczere.

    ...gwiazdo Ząbkowicka ;)

  • 2010-12-20 23:29:26

    gość: ~somsiad

    chyba już widziałem te fotki tutaj, może sie myle. Slyszalaem raz o chlopaku ktory robil zdjecia robaczkom, dokladnie takie jak Ty i odniosl niesamowity sukces, ale nie w PL, tylko w Anglii. Nie znam sie na foktach, ale wedlug mojej oceny, czyli podkreslam OSOBY NIE ZWIAZANEJ Z FOTOGRAFIA są naprawde swietne. Widok drzew w szczerym polu kojarzy mi sie z najslynniejsza tapeta swiata, tapeta WINDOWSA :)'
    Robale są świetne. W sumie nigdy nie widzialem ich w takim zblizeniu.... moze kiedys na tvp2 w programie przyrodniczym... ale takiej ostrosci tam nie bylo. Fotki są super. Ale co ja moge wiedziec :) Maluczki sie czuje przy tych wszystkich znawcach :)

  • 2010-12-20 23:40:06

    gość: ~Mariusz

    somsiad - oby więcej takich ludzi jak Ty - wielkich czy maluczkich ale szczerych sercem w tym mieście !!! To dla Was warto się poświęcać , to dla Was warto "łamać" obiektyw ! ! !

  • 2010-12-20 23:45:19

    gość: ~Mariusz

    do M - sam sobie odpowiedź , przecież sam napisałeś "... Najważniejsze jest mieć świadomość, w jakim punkcie na skali się ktoś znajduje. ... "
    no cement ...

  • 2010-12-20 23:52:52

    gość: ~M.

    Mnie interesuje twój punkt widzenia. Lecz już go właśnie ujrzałem. Jesteś najlepszy!

    ...kończę to kretyńskie gadanie, przyznaję dałem się wkręcić, gwiazda mnie nakręciła, chyba nie zasnę!

    ------------------------------------
    THE END
    ------------------------------------

  • 2010-12-22 09:38:32

    gość: ~hehe

    Już z trzeci raz kończysz i coś nie możesz :P I nadal nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia. Pokaż nam właściwą drogę, powiedz co Cię zadowoli artystycznie. Warto mieć takiego znawcę po swojej stronie.

  • 2010-12-20 23:53:58

    gość: ~jacek m.

    Bartku za fachowca się nie uwazam - bo nie mnie oceniac moj "poziom"
    nie mniej jednak jest w Twoim portfolio kilka na prawde dobrych zdjec

    za zdjecie burzy pelen szacun bo zdaje sobie sprawe ile czasu i wytrwalosci
    potrzeba zeby w koncu cos takiego upolowac i to jeszcze z tecza :)

    makro - ktorego sam ledwie liznalem tez slowa uznania, bo kropelki na oczach
    wazki to niemal bezcenne :)

    a teraz jak prosiles krytyka - raz, mam nadzieje ze konstruktywna, a dwa ze sam
    po sobie wiem, ze jak mi ktos nie nawrzucal jak swini do koryta to nijaka byla
    ta krytyka:)
    ale jak mi ktos kiedys powiedzial - bez odpowiedniego poziomu krytyki nie bylo
    by odpowiedniego poziomu rozwoju

    tak wiec - jedno drzewo :( wiekszosc z tych zdjec, a chyba wszystkie krajobrazy
    oparles w zasadzie na jednym drzewie i to dla mnie minus bo lepiej wybrac
    2-3 zdjecia z nich niz pokazywac ludowi wszystkie strony swiata z perspektywy
    jednego drzewa :)
    druga sprawa to ciagle operujesz w zasadzie jednym poziomem w fotografii - wszystko pewnie jest robione z poziomu statywu, a pamietaj ze zdjecia, w ktorych
    staramy sie cos przekazac - jak swietna sciezka/drozka
    mozna kadrowac z poziomu ziemii +30-50cm co nada zdjeciu pewnej dynamiki
    jak rowniez dramaturgii
    nie jest to zawsze odpowiedni srodek przekazu, ale moze warto sprobowac
    i trzecia dosyc wazna rzecz!!! w krajobrazie czasami poza glownym planem - czyli
    w tym wypadku planem dalekim na prawde warto wprowadzac blizszy plan
    jako motyw "wprowadzajacy" - nie mam pod reka zadnego foto zeby pokazac o co mi
    chodzi, ale szkicujac slowami to jak robisz np. krajobraz wsi z wiekszej odleglosci
    to warto znalezc w polu stary ciagnik czy stog siana i umiescic z boku kadru
    jako element pierwszego planu bo nie dosc ze nie rozproszy uwagi glownego
    tematu, to doda zdjeciu glebszej perspektywy, pewnego rozwarstwienia i przede wszystkim atrakcyjnosci

    po kolorach widze ze gustujesz w zachodach slonca, a warto tez zwlec sie wczesnie
    rano z lozka i zrobic cos przy wschodzie slonca:) nawet zima przy mrozie mozna na prawde kozackie efekty uzyskac :)

    generalnie jestes na dobrej drodze, ale staraj sie nie powtarzac, eksperymentuj bo
    obecnie cyfra daje mega mozliwosci w porownaniu z filmem na jakim i ja i Mariusz Ch.
    zaczynalismy, nie koniecznie idz w hdr bo on w moim mniemaniu bedzie trendy tylko
    przez chwile no i jak wspomnialem szukaj pierwszego planu w zdjeciach i kombinuj
    z wysokoscia nad poziomem gruntu:) a na makro sie nie znam wiec nie krytykuje:)
    pozdrawiam
    jm

  • 2010-12-21 00:16:57

    gość: ~ Mariusz

    jacek m - dzięki za tak konstruktywny prawie wykład - bo gdybym to ja coś podobnego napisał to by zaraz napisali że zadzieram nosa, że się specjalista znalazł ...

    ukłony jacku m, ukłony !
    Zapraszam we wtorek do ZOK na OPŁATEK do Klubu Wielu Dr Frankenstein'a.

  • 2010-12-21 20:25:03

    gość: ~ticket

    "bo gdybym to ja coś podobnego napisał to by zaraz napisali że zadzieram nosa" bo jakoś z tych wypowiedzi czuć to zadzieranie nosa, może nie zadzieranie nosa, ale na siłe ukazywanie swoich walorów. W każdej wypowiedzi, może nawet nie zdając sobie z tego sprawy, pisze Pan "Ja to mogę robić" " Ja to otworzyłem" "Tu miałem propozycje" Dziwne to ale jakoś tak mi się wydaje. Ważne jest to aby robić to co się lubi, gorzej lub lepiej, ciągle się ucząc i mieć świadomość że ile byśmy nie zrobili to i tak zawsze jest coś do poprawienia, dociągnięcia.

    Do ~BartekP piszesz dopiero się uczę etc. etc. widzisz, w tym może problem całej tej dyskusji. Otwierając to twoje portfolio, zdecydowana większość widzów powie "wow", osoba która się zna na tym może się dopatrzeć jakichś błędów. Fotki Pana M. takich wrażeń wydaje mi się nie wzbudzają (te które znamy z tej strony, innych nie widziałem ), bo rzeczywiście zdjęcia pioruna .. to rzeczywiście fotoamator każdy zrobi jeśli chęci będą, zawzięcie, doczyta o czasie naświetlania, pokombinuje ze swoją cyfrówką za 500 zł i może to jest problem. Za fotki BRAWO.

  • 2010-12-21 21:03:39

    Miro

    BartekB. Ogólnie pomysł ok idziesz w dobrym kierunku. Do w/w porad polecam pokombinowanie z przesłonami i migawką. Automat jest ok, ale wiele ciekawsze zdjęcie będą lekko prześwietlone, lub niedoświetlone nabiorą wyrazu i oryginalności. Popróbuj również z balansem bieli i (wszyscy mówią, że to grzech) zdjęć pod słońce, wychodzą ciekawe ujęcia. Jest to już nieco wyższa szkoła ale naprawdę warto eksperymentować. Pamiętaj również, że jeśli chcesz zaistnieć, to nie możesz tyle prac pokazywać na raz. W fotografii nie liczy się ilość lecz jakość. Pokazuj jedną ale najlepszą prace a nie 20 w tym samym temacie. jak będziesz już uznanym fotografem możesz wtedy zorganizować wystawę prac z kilku lat a nie z dwóch godzin. Pozdrawiam.

  • 2010-12-21 21:43:19

    gość: ~BartekP

    dzięki za wszystkie wpisy, niestety to już zapewne i tak koniec mojej przygody z fotografią.
    Jeśli ktoś chciałby zobaczyć więcej zdjęć to zapraszam na
    http://plfoto.com/161001/autor.html

    P.s. Te wszystkie zdjęcia były robione 2, a nawet 3 lata temu, od tamtej pory już nie pstrykam.

  • 2010-12-22 13:12:30

    gość: ~ja

    może i artysta, ale dlaczego nosa zadziera? artysta powinien mieć jakąś skromność, czego Pan C nie ma.

  • 2010-12-23 18:03:29

    gość: ~Whisky

    http://www.youtube.com/watch?v=V3z3jcupzmc :) z jakiej inicjatywy to było nagrane?

  • 2010-12-23 19:04:04

    gość: ~Marek Ciapka

    My Polacy niekiedy powinniśmy skromność zamienić na pewność siebie, konsekwencję i świadomośc swojej wartości.
    Nieraz to ładnie widać w zmaganiach sportowych. Kiedy jakis Polak zdobędzie laury- "poraża" zazwyczaj skromnością. Tłumaczy, że "w najśmielszych snach nie liczyl na tak wielki sukces, nie dociera to do niego wogóle i przeprasza wszystkich, że mu tak dobrze poszło".
    Całkiem inaczej jak w przypadku sportowców z innych krajów którzy w takiej okoliczności mówia: "trenowałem bardzo ostro, dawałem z siebie wszystko, jestem najlepszy na świecie co udowaodniłem wszystkim. Obiecuje nie oddać zwycięstwa, a moje rekordy będe starał sie poprawić i jak najdłuzej być najlepszym- dla siebie i mojego kraju!". To własnie jest świadowmość i wiara w swoje możliwości, która prowadzi do sukcesu i nie ma wcale nic wspólnego z wybujałymi ambicjami1 Pozdrawiam .Wesołych Świąt dla wszystkich Forumowiczów i redakcji E-M.

  • 2010-12-23 20:39:11

    gość: ~ANgus

    nie z kosmosu wzięła się ta dyskusja.
    SKROMNOŚCI i Panu Ch. i Wam politykom.
    AVE

  • 2010-12-23 20:59:43

    gość: ~Bingo !

    Panie Mariuszu oni by chcieli żeby pan na dupie usiadł i się nie odzywał albo zapomniał pan o swojej fotografii .
    Nie daj się pan i tak trzymaj. To całe stowarzyszenie to super sprawa, nie było jeszcze czegoś takiego. Życze powodzenia .

  • 2010-12-23 22:01:48

    gość: ~Marek Ciapka

    I Wam także ANgus.

  • 2010-12-23 22:34:31

    Miro

    Jak już wcześniej pisałem polecam naukę czytania ze zrozumieniem. Nikt nie neguje, że Mariusz jest fachowcem (w erze lustrzanek 18 mega pikseli nie jest to trudne), ale zdjęcia przez niego przedstawione ze sztuką nie mają nic wspólnego. Może się rozwijać, choć artystycznej przyszłości mu nie wróże, ale mogę się mylić. W porównanie ze wspomnianą gimnazjalistką wypada blado. ma dziewczyna talent i to bezsprzecznie Oczywiście pomysł ze spotkaniami naprawde super i popieram. Korzystając z okazji życzę wszystkim forumowiczom zdrowych i rodzinnych świąt i wszystkiego dobrego.

  • 2010-12-24 02:04:43

    gość: ~hm

    ostatnio dodany post

    Czy artyzmem można nazwać jedynie kmbinację przy wywoływaniu zdjęc czy także umiejętność takiego przedstawienia otaczającej rzeczywistości jakiego mimo patrzenia nie widzi większość spłeczeństwa choćby miało to być wykonane najprostszymi środkami? Za przykład podam wiersz np Wyspiańskiego napisany na kartce papieru bez ozdobników czy np bogato zdobioną encyklopedię. W moim przekonaniu artystą jest ktoś kto pokzuje mi świat inaczej niż standardowo jest przeze mnie postrzegany. Warsztat to nie wszystko. W fotografi usi liczyć się umiejtność postrzegania i odpowiedniego pokazania świata. Choć z drugiej strony.. jelenie na rykowisku też się zdarzają. Mariusza nie da się jednoznacznie określić czy artystą jest czy nie. Prędziej możnaby rzec po staropolsku, że artystą się bywa.

REKLAMA


REKLAMA