Express-Miejski.pl

Horror na slajdach znalezionych na śmietniku

Zbrodnie na slajdach fot.: TD

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Morderstwa i dramaty, które wstrząsnęły przedwojennym Dolnym Śląskiem oraz prototyp pierwszej komory gazowej na świecie znajdują się na przedwojennych zdjęciach znalezionych na śmietniku Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Profesor Tadeusz Dobosz z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu przypadkowo znalazł stare przeźrocza kryminalnych spraw z okolic Wrocławia sprzed 100 lat. Wśród nich jest prototyp komory gazowej i zdjęcia z wizji lokalnej u kanibala z Ziębic. Fotogramy w latach osiemdziesiątych trafiły na śmietnik przy kampusie Akademii Medycznej we Wrocławiu.

- Pracownikowi naukowemu nie przystoi w biały dzień grzebać w śmietniku, dlatego zaczekałem do wieczora, a kiedy się ściemniło zdjęcia na szklanych płytkach zabrałem do domu. Łącznie znalazłem ok. tysiąc utrwalonych przeźroczy, na których są makabryczne zabójstwa oraz zagadki kryminalne z minionej epoki – tłumaczy profesor Tadeusz Dobosz.

Kilka lat temu, kiedy pojawiły się nowe możliwości techniczne naukowiec zeskanował je a oryginały przekazał do muzeum medycyny sądowej. Najstarszy fotogram z Wrocławia (Breslau) pochodzi z 1900 roku i widnieje na nim sfałszowany czek badany pod lupą niemieckich kryminologów.

Karl Denke peklował mięso z bezdomnych

Na slajdach znajduje się stół z fragmentami peklowanego mięsa, kości i kawałki ludzkich organów, z których Karl Denke – kanibal z Ziębic przyrządzał kotlety. Uwieczniono również dom, gdzie dokonano przerażającego znaleziska. Przypomnijmy. Karl Denke znany również jako ojciec Denke pod pozorem udzielenia pomocy i wyżywienia zwabiał do domu bezdomnych, włóczęgów i prostytutki. Tam uderzeniem w głowę siekierą pozbawiał życia. Organy ludzkie peklował i sprzedawał w dwóch halach targowych we Wrocławiu. Ostatnią jego ofiarą miał być Oliwier Wincenz ze Strzelina, który poszukiwał pracy w Ziębicach. Chodząc od domu do domu trafił na ulicę Stawową 13, gdzie do domu zaprosił go Karl Denke. Ubogi mężczyzna miał napisać mu list. Podczas pisania włóczęga został uderzony siekierą, ale udało mu się uciec i ściągnąć do domu policję. Właściciel został aresztowany. Po kilku godzinach powiesił się w celi komisariatu na własnej apaszce. Podczas rewizji znaleziono w jego domu setki kości, zakrwawione ubrania ofiar oraz zapeklowane płaty ludzkich narządów. Znaleziono również notatnik z nazwiskami 21 ofiar. Kiedy medycy sądowi przeszukali szopę i przeorali ziemię w ogródku znaleziono kolejne kości. Szacuje się, że ofiar mogło być 40.

- Po wojnie znajdywaliśmy jeszcze wokół domu zakopane fragmenty kości. W latach 50-70 niewiele mówiło się o straszliwej zbrodni, którą dokonano w Ziębicach – opowiada Dariusz Hałaniuk, mieszkaniec ulicy Stawowej. Ojciec Denke sprzedawał tzw. „cielęcinkę mięsną dla dzieci” również w Ziębicach. Kilka dni temu odwiedziliśmy dom, w którym mieszkał kanibal. Jednak rodzina, która tam obecnie mieszka nie chciała z nami rozmawiać o mordercy. Domownicy tłumaczą, że mają dosyć dziennikarzy, filmowców i łowców sensacji, którzy pielgrzymują na podwórko.

- Kiedy dostaliśmy dom w latach 70. nikt z ówczesnych władz nie wspomniał do jakiej zbrodni tu doszło. Gdybyśmy wcześniej o tym wiedzieli z pewnością byśmy się tu nie wprowadzili – przekonuje właścicielka.

Morderstwa i pierwsze wypadki komunikacyjne

Jednak najbardziej wstrząsające na przeźroczach są zabójstwa dzieci lub całych rodzin. Nie wiadomo, kto pozbawił życia czteroosobową rodzinę. Widać, że morderca zakatował ofiary podczas snu. Z obrażeń wynika, że najpierw byli duszeni, a później dobijani strzałem w głowę. Na innej fotografii widać cztery dziewczynki w wieku 8 – 14 lat, które leżą w kostnicy. Przyczyną zgonu dzieci było poderżnięcie gardła. Ale nie tylko krwawe historie były przedmiotem badań medyków i kryminologów w ówczesnym Breslau. Są portrety ludzi różnych ras i narodowości. Przewijają się również osoby o innej orientacji seksualnej. Widać piękną kobietę z apaszką, w trzewikach i długim płaszczu.

- To mężczyzna przebrany w damskie ciuszki. Policjanci zrobili zdjęcie transseksualiście – tłumaczy prof. Dobosz.

Przeźrocza ukazują również zmiany cywilizacyjne, choćby skutki rozwoju motoryzacji. Na ulicach Wrocławia pojawiało się coraz więcej pojazdów, co powodowało wzrost niespotykanych dotąd wypadków komunikacyjnych. Są ofiary potrąceń i przejechań przez samochód z odciśniętymi na ciele śladem bieżnika opon. Pod wieloma zdjęciami nie ma komentarza ani opisu zdarzeń, dlatego są one zagadką dla współczesnych kryminologów. Szansą jest przedwojenna prasa, która z pewnością opisywała makabryczne zdarzenia. Ostatnie slajdy pochodzą z 1944 roku i pokazują skutki wojny - obrażenia wywołane wybuchami granatów zapalających i bomb fosforowych, którymi bombardowano miasto.

Komora gazowa na tlenek węgla

Na jednym z fotogramów widać prawdopodobnie prototyp pierwszej komory gazowej. Jest tam rozpisana reakcja chemiczna powstawania niebezpiecznego tlenku węgla (czadu) oraz rysunek instalacji do jego produkcji. W późniejszych komorach, w których masowo zabijano ludzi, nie stosowano czadu, ale szybki i bardziej skuteczny cyjanowodór.

Jacek Bomersbach

8

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Horror na slajdach znalezionych na śmietniku

    2013-01-11 10:40:59

    Jacek Bomersbach

    Morderstwa i dramaty, które wstrząsnęły przedwojennym Dolnym Śląskiem oraz prototyp pierwszej komory gazowej na świecie znajdują się na przedwojennych zdjęciach znalezionych na śmietniku Akademii Medycznej we Wrocławiu.

  • 2013-01-11 10:55:39

    gość: ~Bez rzymskich cyfr

    W końcu jakiś normalny, historyczny reportaż z górnej półki. Wszystko, czytelne i zrozumiałe, a nie jakieś absurdalne daty pisane rzymskimi cyframi. Brawo panie Jacku, więcej takich reportaży.

  • 2013-01-11 11:34:19

    gość: ~Telma

    Artykuł najprościej mówiąc zajeb..isty. Więcej takich. Błagam nie piszcie już o Owsiaku i tej całej jego błazenadzie.

  • 2013-01-11 17:21:56

    gość: ~ok

    ok

  • 2013-01-11 13:03:12

    gość: ~gosia

    Jesu, ciary po mnie przeszły.....

  • 2013-01-11 16:41:59

    gość: ~mona

    i takie coś na śmietniku? a gdyby to znalazly jakies dzieciaki??????

  • 2013-01-12 11:21:10

    gość: ~Lilka

    ostatnio dodany post

    I co z tego, że slajdy by znalazły jakieś dzieciaki? Tego nie łapię? Przecież dziś dzieciaki podrzynają staruszkom gardła. I maja dzieci w wieku 13 lat. Tępić bachory należy

  • 2013-01-11 16:53:36

    gość: ~Funkcjonariusz

    Świetny artykuł! Przynajmniej w jednej gazecie można przeczytać o historycznych ciekawostkach. A przecież tematów jest wiele. Każda wrocławska kamienica kryje w sobie wiele interesujących historii, a co dopiero instytucje tej rangi, co Zakład Medycyny Sądowej.

  • 2013-01-11 17:25:54

    gość: ~Zientara

    Po mojemu autor tych artykułów jest psychopatą. Nie pamiętacie, że ujawnił jak robi się bomby.

REKLAMA