Express-Miejski.pl

Którzy absolwenci dostaną pracę po studiach?

mat.prasowe fot.: mat.prasowe

Głównym powodem podjęcia studiów jest chęć zdobycia wiedzy oraz kompetencji, które pozwolą znaleźć satysfakcjonującą pracę. Wielu absolwentów spotyka rozczarowanie po pierwszym kontakcie z rynkiem pracy – co decyduje, że niektórym jednak się powodzi?

Każdego roku rynek pracy zalewa fala absolwentów uzbrojonych w CV oraz dyplom, zdeterminowanych by wykonać pierwszy krok na drodze swojej kariery. Zderzenie z twardą rzeczywistością dla wielu z nich jest brutalne, ponieważ znalezienie satysfakcjonującej pracy nie jest proste, szczególnie w czasach, gdy słowo ,,kryzys” zadomowiło się na dobre w świadomości przedsiębiorców.

Jak znaleźć dobrą pracę?

W dzisiejszych czasach o atrakcyjności pracownika przede wszystkim decydują jego kompetencje oraz doświadczenie. Nie idzie to jednak w parze z dyplomem ukończenia studiów wyższych, szczególnie w polskich realiach, gdzie realna wartość wykształcenia dezawuuje się w niepokojącym tempie. Potwierdza to prestiż największych polskich uczelni, który sytuuje szkoły wyższe takie jak Uniwersytet Jagielloński oraz Uniwersytet Warszawski w czwartej setce rankingu magazynu ,,The Times Higher Education” (w zestawieniu zwyciężył California Institute of Technology w USA). W efekcie, osoby poszukujące pracy zwiększą swoje szanse na rynku poprzez samodoskonalenie praktycznych umiejętności, dotyczy to zwłaszcza branży IT.

Którzy absolwenci poradzą sobie na rynku pracy? Odpowiedź może brzmieć kuriozalnie: ci, którzy już pracę posiadają. Studenci, decydujący się na godzenie praktyk z zajęciami na uczelni zdobywają praktyczną wiedzę w firmach oraz instytucjach, która procentuje zatrudnieniem na częściowym etacie. Imponujące portfolio stawia takie osoby w zupełnie innej, znacznie korzystniejszej, sytuacji niż absolwentów, którzy dopiero zaczynają rozglądać się za opcjami kariery dla siebie.

Warto inwestować w siebie

Kluczowe znaczenie odgrywają kompetencje związane ze znajomością języków obcych. Nie wystarczy już wpisać informację w CV, ponieważ angielski, niemiecki i inne języki często są sprawdzane w normalnej rozmowie podczas spotkania rekrutacyjnego. - Nauka angielskiego w szkole nie przystaje do warunków praktycznej pracy. Nacisk na konwersacje i zasób słownictwa powinien być zdecydowanie większy, dlatego studenci inwestują w siebie, np. zapisując się na kursy pod okiem native speakera – komentuje Piotr Witkowski z warszawskiej szkoły językowej EnglishForYou.

To, że nauka języka obcego ma najczęściej na celu pomóc w znalezieniu pracy potwierdza badanie przeprowadzone w styczniu 2012r wśród uczniów szkoły angielskiego EnglishForYou z Warszawy. - W ankiecie wzięły udział osoby w różnym wieku i, co ciekawe, aż 70% studentów wskazało w kontekście nauki języka, że znalezienie w przyszłości dobrej pracy jest dla nich bardzo ważne – dodaje Witkowski.   

Rekordowe bezrobocie wśród młodych

Wg danych resortu pracy, w marcu 2012r w Polsce było zarejestrowanych 236 tysięcy bezrobotnych z wyższym wykształceniem. Oznacza to, że co dziesiąty bezrobotny ma ukończone studia. Świadczy nie tylko o obniżeniu rangi dyplomu (w Polsce aż 27% aktywnych zawodowo posiada wyższe wykształcenie), ale także poważnym problemie na rynku pracy. Co gorsza, kryzys szans dla młodych po studiach obejmuje całą Europę –z danych podanych przez Eurostat w maju 2012r wynika, że aż 5,5mln obywateli UE poniżej 25. roku życia jest bezrobotnych.

W obliczu tak przygnębiających statystyk troska o zdobycie cennego doświadczenia jak najwcześniej zdaje się być słuszna. Pomocne może być też ciągłe samodoskonalenie, ale w kierunkach, na które istnieje realny popyt, tzn. znajomość innowacyjnych technologii, nauka języków obcych oraz komunikatywność i umiejętność pracy w zespole. Absolwenci, stawiający wszystko wyłącznie na edukację proponowaną przez uczelnie mogą się srodze rozczarować.

Korneliusz Smolik

29

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Którzy absolwenci dostaną pracę po studiach?

    2012-10-15 09:38:58

    Korneliusz Smolik

    Głównym powodem podjęcia studiów jest chęć zdobycia wiedzy oraz kompetencji, które pozwolą znaleźć satysfakcjonującą pracę. Wielu absolwentów spotyka rozczarowanie po pierwszym kontakcie z rynkiem pracy – co decyduje, że niektórym jednak się powodzi?

  • 2012-10-16 08:25:20

    gość: ~kalif

    no w końcu ktoś prawdę napisał - magister to nadmuchane wykształcenie. Jest już nie potrzebne.
    Potrzebni są ludzie z inicjatywą , pomysłem i umiejętnościami rozwoju tegoż pomysłu.
    Co wam po dyplomie ze średnią 6.0 ? Jak i tak idziesz się zarejestrować jako bezrobotny, he he.
    Często wykształcenie jest tak opóźnione w swojej aktualności że zaraz po studiach idą robić rozszerzenia swej wiedzy i tak to nie pomaga. To ja się pytam poco wam te studia ? Bo mam kazali ? Bo będziesz miał dobrą pracę? I tak jej nie masz.

    Pozwodzenia w realu bo jak widać zdecydowana większość magistrów ma z tym problemy po wyjściu ze studiów.

  • 2012-10-16 22:11:04

    gość: ~eugen

    Widać koleżko, żeście skończyli swoją trudną przygodę z edukacją na poziomie podstawowym. Na studiach nie jest możliwa średnia 6.0. A ludzie kształca się m. in. po to, żeby w przyszłości się nie kompromitować w podobny sposób jak ty. Są też inne powody, a dokładnie jest ich tyle ilu jest studentów i absolwentów ale cóż ty możesz o tym wiedzieć. Tobie to w zupełności niepotrzebne, bo rodzinka ciebie gdzieś wkręciła bokiem i szydzisz z innych, którzy nie mają takich wtyków. Ewentualnie zaliczasz się do elity wyspiarzy, którzy zarabiają bajońskie sumy za granicą a ich największym niematerialnym osiągnięciem w życiu są opowieści o tym jacy są zadowoleni, bo wyjechali.

  • 2012-10-16 22:57:08

    gość: ~gość

    Rynek weryfikuje, kto dostanie pracę po studiach i jeszcze zalezy po jakich studiach bo to jest ważne po Polietchnice napewno jest zapotrzebowanie bo kierunki techniczne są trudne i już same w sobie weryfikują , kto zostanie absolwentem. Kierunki humanistyczne i po tym z praca jest trudniej. Prywatne Uczelnie produkja absolwentów a potem pracodawcy przebierają . Chyba ,że idą w gre koligacje rodzinne lub znajomości i tak to się kręci.

  • 2012-10-16 23:26:26

    gość: ~kalif

    nie obrażaj ludzi po podstawówce - jest ich wielu i są właścicielami dużych firm w których zatrudniają takich właśnie absolwentów. Co ty na to ?
    Więcej pokory - to że czegoś nie wiesz to nie znaczy że nie istnieje.

  • 2012-10-17 00:03:34

    gość: ~eugen

    Ano właśnie, zacznij od siebie i nie obrażaj absolwentów. Potem jeszcze spróbuj postawić się w ich sytuację, którzy 3/4 życia spędzili w szkołach przy książkach, bo uwierzyli w obietnicę, którą dawało starsze pokolenie, że dzięki edukacji będzie im lepiej. A teraz nad nimi stoją np. tacy. którzy 3/4 szkolnego życia spędzili na wagarach itp. Byłbyś wtedy spokojny?

  • 2012-10-22 22:51:29

    gość: ~kalif

    ... A teraz nad nimi stoją np. tacy. którzy 3/4 szkolnego życia spędzili na wagarach itp. Byłbyś wtedy spokojny? ....
    jasne że tak ! liczy się pomysł, inwencja i konsekwencja.
    To że ktoś nie ma pomysłu na własne życie to nie mój problem.
    Ja płacę za ludzką wiedzę, wykonują dla mnie pracę na której się kompletnie nie znam.
    Płacę zus ,daję wypłatę - a kokosy zgarniam ja. To że ktoś jest dobrze obryty nie znaczy że umie na tym zarobić.
    Posiadać wiedzę, a umieć na niej zarobić to dwa przeciwległe kierunki w ludzkiej naturze.
    Tylko nieliczni radzą sobie z tym.
    Henry Ford nie miał specjalistycznego wykształcenia -wierzył w to co robi i posiadał wiedzę o ludziach którzy posiadali wiedzę której jemu brakowało.

  • 2012-10-23 00:24:01

    gość: ~eugen

    Chłopcze.. piszesz, że cenisz sobie konsekwencję, a ileż niekonsekwencji jest w twoim rozumowaniu! Płacisz za cudzą wiedzę (znaczy że jest dla ciebie cenna), a zaraz dodajesz, ktoś "obryty" niekoniecznie umie na tym zarobić. Znaczy że podważasz jego wiedzę czy że są dla ciebie różne rodzaje wiedzy, ta cenna i ta byle jaka?
    A tak w ogóle wiedzę posiada każdy, jeden taką drugi inną. Jeden wie CO a drugi wie JAK, trzeci wie KIEDY itd. Widocznie ty należysz do tych, którzy wiedzą JAK, jak wykorzystać innych, bo tyle wynika z twojego tekstu. Odpowiedź na pytanie, czy to jest wiedza lepsza czy gorsza pozostawiam już pod ocenę moralności. Ale niech zgadnę.. właśnie oplułeś monitor, bo moralność masz w...

  • 2012-10-23 12:10:38

    gość: ~kalif

    moralność ? - To znaczy że nie powinienem zatrudniać ludzi , nie powinienem im płacić na chleb i ich rodziny ?
    Za to powinienem wszystko wiedzieć i wszystko robić sam ?
    Zmierzam do tego że wiedza absolwenta ( nie ważne jak wielka ) ni jak ma się dom rzeczywistości w której mógłby bezpośrednio z niej żyć.
    Powycieraj matrycę.

  • 2012-10-22 12:17:29

    gość: ~ola

    ja dam prace!

  • 2012-10-22 22:37:39

    gość: ~eugen

    Gdzie? W akwizycji pewnie?

  • 2012-10-17 08:27:14

    gość: ~:))

    http://www.portfel.pl/pl/firma/artykul/60/15414/Ktorzy_absolwenci_dostana_prace_po_studiach

  • 2012-10-17 09:08:48

    gość: ~chłopak z miasta

    A co Wy tu za bzdury wypisujecie, taki Siwek ( koń może ? )na tym forum tylko na wątku z okazji wizyty Prezydenta napisał,że jak ktoś ma wykształcenie to nie musi wyjeżdzać do Anglii znajdzie łatwo robotę w Ząbkowicach i pobliżu. Chyba Siwek wiedział co pisze, to nie róbcie czarnej propagandy bo tylko narzekacie.A ty Siwek odezwij sie i napisz prawde, bo tu tylko idzie namowa za emigracja.

  • 2012-10-17 09:24:04

    gość: ~kalif

    powiedz w którym miejscu obraziłem ludzi z wyższym wykształceniem ?
    Może tym że napisałem prawdę ? Tym że sam napisałeś że uwierzyli w słowa minionego pokolenia ? Tym że 80% z nich nie radzi sobie w życiu osobistym ?
    Świat idzie do przodu, nie zamykaj się w nim na 5 lat studiów - o 5 lat jesteś spóźniony.
    Są jednak studenci którzy studia robią przy okazji lub w określonej specjalizacji bo juz mają pomysł na kasę - oni mają 100 % szans na sukces.
    Pozdrawiam.

  • 2012-10-17 09:48:30

    gość: ~absolwent

    A komu niby mieli uwierzyć ? Wierzyli tym niby autorytetom, tym wszystkim nauczycielom ,profesorom ,politykom a i w końcu rodzicom. To przecież młody czlowiek nie jest sam sobie sterem i okrętem. Nie każdy ma też bogatych rodziców by móc studiować całymi latami i wybierać akurat rynkowe specjalizacje. Czy nie po to aby mamy panstwo , ktore winno okreslac strategie rozwoju kraju,jego potrzeby i zasoby jakimi dysponuje.

  • 2012-10-17 13:15:33

    gość: ~gość

    Tak dawniej było ,że papier sie liczył i na tej podstawie mówiono ,że warto się uczyć. Papier jest ważny , ale trzeba też umieć sprzedać własne umiejetności.
    Bo jak ktoś skończył np. pedagogike bo akurat to było na miejscu w Z-ch, ( było tanio a sam nie wiedział co chce w życiu robić )ale nie ma do tego predyspozycji, nie czuje tego i się nie nadaje to taka osoba potem kończy w markecie na kasie i narzeka po co studia skończyła.
    Ale to był jej wybór i jak kazdy odpowiada za siebie. Nie można wszystkiego zwalać na autorytety , one często maja racje tylko młodzi nie umiejetnie z tego kożstają.
    Zawsze warto sie jednak uczyć dla siebie a już jest całkiem super jak kierunek studiów idzie w parze z zainteresowaniami. Wówczas taka osoba da z siebie wszystko znajdzie pracę i sie w niej wykarze.
    Zastanówmy sie nad soba kto do czego sie nadaję. Dzis trzeba byc kreatywnym a nie narzekającym na wszytsko. Jest trudno owszem jednak trzeba myslec pozytywnie.

  • 2012-10-17 15:26:57

    gość: ~nn

    po prostu trzeba wziasc sie w garsc i od najmlodszych lat samemu probowac swoich sil
    samo z nieba nie spadnie

    ja poczatkowo poszedlem na studia zwiazane z biologia, po roku zakonczylem je bo
    stwierdzilem ze to nie dla mnie, poszedlem na zaoczne zupelnie inne
    w miedzyczasie juz pracowalem na wlasny rachunek, teraz po 15 latach przebranzowilem sie zupelnie bo poprzednia praca przestala przynosic dochod
    i o dziwo znalazlem prace w wyuczonym zawodzie wiec mimo ze nic
    mnie na tych studiach nie nauczono tylko sam musialem wiedze zglebiac to jednak
    w jakis sposob ten "papierek" zawazyl na tym ze teraz robie to co lubie i mam za to
    fajnie placone, a jak ten pracodawca mi sie z jakiegos powodu "znudzi"
    to w mojej obecnej branzy jest mnostwo pracy
    byc moze za jakis czas znowu trzeba bedzie cos zmieniac, ale jak pisalem
    samo z nieba nie spadnie

    takze zycze wszystkim dobrych etatow, ale trzeba sie samemu przy tym
    nagimnastykowaci nie raz zmienic branze - nie da sie wszystkiego zaplanowac
    na cale zycie - a takim wlasnie wydaje sie byc wybor studiow

  • 2012-10-17 17:00:46

    gość: ~kalif

    nn - sam bym tego lepiej nie napisał.
    Moje gratulacje, obyś w dostatek i obfitość zawsze opływał. Właśnie do takich ludzi świat należy:
    wiedza to jedno - umiejętność korzystania z niej to drugie, a elastyczne wykorzystanie wiedzy i zdolności naturalnych to SUKCES !
    Sam papier w sobie ma tyle energii co ze spalenia go.
    Podstawowa zasada studenta - 4 razy Z - czyli
    Zakuć
    Zdać
    Zapić
    Zapomnieć
    Więc gdzie tu logika ?

  • 2012-10-17 18:55:47

    gość: ~p.

    Nie rozumiem w ogóle tej debaty. Kto jest lepszy, a kto gorszy, kto miał rację, a kto jej nie miał, kogo się słuchało i jak źle się na tym wyszło? To jest kwestia wyboru. Wyobraźcie sobie, że nie zawsze człowiek wybiera studia pod kątem "pomysłu na super kasę", dla niektórych to potrzeba poszerzania wiedzy i nie koniecznie 4xZ. I dlatego szufladkowanie ludzi na: "tych po podstawówce", bezproduktywnych "absolwentów" i "radzących sobie", którzy wyśmiewają te papierki, jest krzywdzące dla wszystkich tych grup.
    Studiuje się dla wiedzy i doskonale jest, gdy potrafi się ją później wykorzystać, ale czasami ten "papierek" decyduje o możliwości wykonywania ukochanego zawodu, np. bez niego uprawnień budowlanych nie dostaniesz etc.
    Więc obrażając się tutaj i unosząc do niczego nie dojdziemy. Niech każdy uczy się i pracuje dla siebie i może w końcu przestanie oceniać innych, których postępowania nie rozumie. Więcej tolerancji wszystkim życzę :)

  • 2012-10-17 22:46:37

    gość: ~kalif

    rozumiem że u ciebie tolerancja równa się elastyczność bo sama tolerancja jest odwrotnością drogi do sukcesu. Bez względu na to czy z papierkiem czy bez.

  • 2012-10-17 23:01:32

    gość: ~nn

    podsumowujac wszystko :)

    - bez papierka tez sie da lecz moze byc ciezej
    - papierek momentami zupelnie niepotrzebny staje sie kiedy indziej
    karta przetargowa choc sama edukacja przy nim nic czlowieka czasami
    nie nauczy (zycie co zrobic) - sam tego doswiadczylem :) wiec
    chyba miec niz nie miec
    - i teraz chyba najwazniejsze bez wlasnej inwencji, wizji na to co robic
    ( nie przy podejmowaniu studiow bo to inna bajka ) i samozaparcia
    czasami sie najzwyklej nie da, a szczegolnie w takim miasteczku jak nasze
    takze trzeba brac wszystko w swoje rece

    takze czasami wybor kierunku studiow ( no moze poza medycyna czy prawem )
    moze sie okazac po prostu zyczeniowe, a zycie i tak w wiekszosci pokieruje nas
    gdzie indziej wiec moze faktycznie lepiej studiowac to co sie nam podoba
    bo mgr'a miec bedziemy, a pracy w studiowanym zawodzie i tak prawdopodobnie nie
    wiec przynajmniej te 5 lat zycia bedzie latwiejsze

    ale ile osob tyle opinii :)
    pozdrawiam

  • 2012-10-18 10:34:02

    gość: ~p.

    myślę, że dla jednego sukcesem będzie zarabianie wielkiej kasy, a dla drugiego wykonywanie wymarzonego zawodu. i nie widzę słuszności w stwierdzeniu "sama tolerancja jest odwrotnością drogi do sukcesu". nie rozumiem tego w ogóle.
    dla mnie tolerancją jest akceptowanie wyborów innych ludzi i nie ocenianie na każdym kroku decyzji innych. o tym też w poście powyżej pisałam. więc nie ma to związku z elastycznością, a raczej z szacunkiem.

  • 2012-10-18 16:49:18

    gość: ~kalif

    skoro tak myślisz ( że jedni pracują dla kasy drudzy dla satysfakcji ) to majętnym człowiekiem nie jesteś - zaraz napiszesz że pieniądze to nie wszystko, że pieniądze szczęścia nie dają ... bardzo mi przykro że nie rozumiesz, w takim układzie pare mądrzejszych książek do przeczytania przed tobą.
    a i jeszcze jedno jak znasz ludi którzy pracują tylko dla satysfakcji czy tylko że to ich wymarzony zawód to chętnie podam numer konta - mi kasa zawsze jest potrzebna.

  • 2012-10-19 00:08:47

    gość: ~p.

    no ja Ciebie nie obrażałam, ani nie wytykałam Ci moich wyobrażeń o zasobie Twojej wiedzy i oczytania.
    dużo w Tobie złości. współczuję, że jesteś takim sfrustrowanym człowiekiem.

  • 2012-10-19 00:23:27

    gość: ~kalif

    żal mi że nic nie rozumiesz - nie obrażam nikogo, żal mi twej nie świadomości. To aż boli.

  • 2012-10-20 23:26:22

    gość: ~eugen

    ...gorzkie żale przybywajcie... nana na na...
    Ej to dopiero październik! Święta wam się pomyliły?

  • 2012-11-16 12:53:28

    gość: ~avalancha

    Problem tkwi nie w absolwentach uczelni, ale w prawie i wysokich kosztach pracy w naszym kraju. Do tego dochodzi korupcja i zawłaszczanie aparatu państwowego przez kliki , klany rodzinne i inne układy. Na stanowiskach siedzą osoby, które nie maja odpowiednich kompetencji, w finansach siedzi Pani po etnologii, w administracji Pan po kulturoznawstwie, a masę osób po prawie administracyjnym nie ma pracy. Jak by o wiele lepiej funkcjonowały instytucje, jakby byli ludzie kompetentni z odpowiednimi kwalifikacjami. Rynek pracy weryfikuje, jasne, ale w Polsce nie opłaca się nawet przekwalifikowywać, bo i tak pracy nie ma. W krajach gdzie dobrze funkcjonuje gospodarka, wchłania wszystkich, najwyżej magister musi iść do fizycznej pracy i już, ale ma godziwe zarobki i jest w stanie się utrzymać. A w Polsce nie jestem w stanie za płace minimalną wyżyć, wynająć mieszkania itd.

  • 2013-05-28 10:33:07

    gość: ~Marek

    Obecnie sam dyplom to za mało dlatego postanowiłem wziąć udział w konkursie www.accenture.com/pl-pl/landing-pages/Pages/konkurs.aspx do wygania wyjazd do Mediolanu do parku technologicznego lub iPhone.

  • 2016-03-28 18:10:45

    gość: ~glip

    właśnie lepiej zadbać o swoją przyszłość i wybrać studia przyszłościowe, ja wybrałam wyższą szkołę bezpieczeństwa na kierunku bezpieczenstwo narodowe i nie miałam problemów z pracą .

  • 2016-06-10 09:35:53

    gość: ~Gaweł

    ostatnio dodany post

    Skończyłem Finanse i Bankowość w zeszłym roku. Pracę w zawodzie dostałem praktycznie miesiąc po obronie. Pracuję w jednym z oddziałów Kasy Stefczyka i jestem zadowolony, dobre warunki finansowe, a na atmosfere w pracy też nie mogę narzekać.

REKLAMA