Express-Miejski.pl

Opłacił przesyłkę „za pobraniem”, w środku była ulotka. Nowy sposób oszustów na łatwy zysk

zdjęcie ilustracyjne fot.: sxc.hu

Policja ostrzega przed fałszywymi przesyłkami „za pobraniem”. To nowa metoda oszustów, która w ostatnim czasie stała się coraz bardziej popularna.

Polacy dokonują bardzo wielu zakupów przez Internet. Często też, aby nie paść ofiarą oszustwa decydują się na przesyłkę „za pobraniem”. Oznacza to, że za zakup płacą dopiero listonoszowi bądź kurierowi, który pojawia się u nich w domu z przesyłką. Zdarzały się już przypadki, że w odebranej paczce znajdowały się niewartościowe rzeczy, za które domownicy płacili spore sumy pieniędzy. Miały być prawdziwe telefony warte kilka tysięcy złotych, a były telefony zabawkowe, których wartość sięgała kilkudziesięciu. Bywały też ziemniaki.

Teraz kombinatorzy poszli krok dalej. Wykorzystując cieszące się dużą popularnością zakupy w sieci, wysyłają niezamówione przesyłki pobraniowe za pomocą poczty czy firm kurierskich. Najczęściej adresatami są firmy. Po pierwsze ich adresy są ogólnodostępne w internecie, po drugie o wiele łatwiej o odebranie przypadkowej przesyłki pobraniowej. Bywają jednak też przypadki, że niezamawiana przesyłka pobraniowa jest wysyłana do domu przeciętnego Kowalskiego. Z racji tego, iż metoda ta nie jest jeszcze zbyt popularna, Kowalski nie przypuszcza, że może być ofiarą oszusta i przesyłkę odbiera. Dlaczego to robi? Na to pytanie trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Problem dotyczy wszystkich, nie tylko ludzi starszych, którzy z reguły nie dokonują zakupów w internecie. U seniorów najczęściej czynnikiem decydującym o odebraniu paczki jest ciekawość, która wygrywa ze zdrowym rozsądkiem. Przypuszczają, że skoro przesyłka jest płatna, to znaczy, że może być ważna.

Podobny przypadek miał miejsce 23 maja na terenie powiatu ząbkowickiego. W tym przypadku nie tyle ciekawość, co chęć bycia uprzejmym spowodowała, że 45-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego dał się nabrać.

Listonosz dostarczył pod wskazany adres przesyłkę za pobraniem, za którą należało zapłacić 158 zł. - Była ona adresowana do żony 45-letniego mężczyzny. Z racji, iż kobiety nie było w domu mąż postanowił uiścić opłatę i wziąć przesyłkę. Nie był świadomy, że właśnie pada ofiarą oszustwa. Zorientował się dopiero, gdy w wartej 158 zł przesyłce znajdowała się...ulotka - opowiada Ilona Golec z ząbkowickiej policji. Próby kontaktu z nadawcą nie przyniosły rezultatu.

Policja apeluje, by robiąc zakupy w Interecie, a także przy każdym kontakcie z kurierem i listonoszem, którzy żądają od nas pieniędzy, zachowywać szczególną ostrożność. - Istnieje opcja zakupów za pobraniem z możliwością otwarcia przesyłki przy listonoszu czy kurierze. Jej wykupienie nie jest drogie, a daje możliwość sprawdzenia zawartości i minimalizuje ryzyko oszustwa. Sugerujemy, aby z tej opcji korzystać - mówi Ilona Golec z ząbkowckiej policji. - Bądźmy czujni i pamiętajmy, że odbierając płatną przesyłkę w imieniu kogoś bliskiego, najlepiej przed zapłatą, skontaktować się z faktycznym adresatem i zapytać, czy spodziewał się przekazu, za który będzie musiał zapłacić - radzi policjantka. - Jeżeli nie mamy pewności, najlepiej nie odbierajmy przesyłki. Nadgorliwość nie popłaca - dodaje policjantka.

ms. / em24.pl

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA