Express-Miejski.pl

Kobiety otrzymują niższe wynagrodzenie za tę samą pracę niż mężczyźni.

Zgłębiając się w temat nierówności płci warto było by zwrócić uwagę na błędne - w moim mniemaniu - hasło dotyczące niższych od mężczyzn wynagrodzeń, jakie otrzymują kobiety za tę samą pracę.

 Chodzi o to,iż faktycznie można stwierdzić, że kobiety zarabiają mniej od mężczyzn, ale w żadnym wypadku nie można powiedzieć, że otrzymują niższe wynagrodzenie za tę samą pracę. Jak wiadomo dane statystyczne nigdy nie są adekwatne do tego jak faktycznie jest. A według danych statystycznych właśnie wynosi, że kobiety zarabiają średnio ¾ tego, co mężczyźni.

Jedynym problemem, który stawia w złym świetle ów dane jest fakt, że dotyczą one wszystkich kobiet. Tych, które ukończyły 18 lat i są jeszcze w trakcie nauki szkolnej, tych, które są bezrobotne, są na urlopach wychowawczych po urodzeniu dziecka, tych, co zajmują się domem i tych, które pracują na pół etatu.

 Zgłębiając się w temat nasuwa się pytanie jak ma się kwestia wynagrodzenia za tę samą pracę przy tych samych kwalifikacjach zawodowych? Federalny Urząd Statystyczny w Bonn ustalił, iż wbrew powszechnej opinii kobiety i mężczyźni zarabiają tyle samo. Dysproporcja w dochodach kobiet bierze się z tego, że pracują one najczęściej w zawodach, które proponują niższą stawkę, a zatrudnienie wynosi ½ etatu.

Nie wspominając już o fakcie, że gdy tylko kobieta urodzi dziecko i będzie chciała je wychować chociażby przez krótki okres, a potem wróci do pracy, automatycznie traci ona szansę - moim zdaniem- na awans w pracy. Wiąże się to z wiadomymi przyczynami. Matki częściej niż mężczyźni mając dziecko korzystają z urlopów macierzyńskich, tudzież z urlopów chorobowych. Częściej „urywają się" z pracy, by odebrać pociechę ze żłobka lub by zdążyć zrobić zakupy przed zamknięciem sklepów. Kobiety w większości przypadków  pracują na tzw. etacie w domu..

Mouse

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA