Express-Miejski.pl

Facebook może zrujnować życie

fot.: Dziecko w sieci

Liczba użytkowników Facebooka przekroczyła 500 milionów. Niemalże na każdym serwisie znajdziemy jego logo lub boks z fanami strony.  

Początkowo to nasza-klasa biła rekordy unikalnych użytkowników, dziś pozycja nk jest coraz słabsza i coraz więcej „klasowiczów” przenosi się do „fejsika”. Najbardziej zastanawiające jest jednak to, jak niewiele osób zdaje sobie sprawę z zagrożeń płynących z korzystania z portali społecznościowych.

Pierwszy zagrożeniem, oczywiście niekoniecznie największym, jest odnalezienie „starej miłości”. Przykładem może być fala oskarżeń pod adresem nk, która ruszyła w drugiej połowie 2009 roku, kiedy fora internetowe przeżyły oblężenie porzuconych kobiet lub mężczyzn. Według nich ich partnerzy odeszli, ponieważ na portalu odnaleźli swoje miłości sprzed lat. Skoro już jesteśmy przy rozstaniach, to przejdźmy do spraw rozwodowych. Jak niewiele potrzeba, aby udowodnić komuś zdradę. Nawet jeśli sam zdradzający nie zamieszcza zdjęć na swoim profilu, to z dużym prawdopodobieństwem mogli to zrobić jego znajomi, w tym kochanka/kochanek. Wygrana zdradzonego  murowana.

Portale społecznościowe to także bardzo przydatne narzędzie w rękach policji. Często możemy słyszeć (czy to w radiu czy w telewizji), że aresztowano osobę od dłuższego czasu poszukiwaną, a która na nk czy FB zamieściła swoje pełne dane oraz fotografie przy swoim nowym samochodzie czy na wycieczce zagranicznej. Podobnie mogą wykorzystywać portale społecznościowe wierzyciele. Wystarczy, że na fotografii pojawi się w tle nasz nowy samochód, dom czy ogromny telewizor, a wizyta komornika jest niemalże murowana. Jak podaje Newsweek.com pożyczkodawcy z USA sprawdzają wiarygodność kredytową wnioskodawcy między innymi poprzez przejrzenie jego profilu na FB i na tej podstawie wydają decyzję pozytywną lub negatywną.

Wyobraźmy sobie jeszcze inną sytuację. Jesteśmy pracodawcą, a nasz pracownik przynosi zwolnienie lekarskie. Nie ma go ponad dwa tygodnie, ponieważ lekarz orzekł niezdolność w tym czasie do pracy. Po jakimś czasie pracodawca wchodzi na profil swojego podwładnego na portalu społecznościowym i widzi jego fotografie np. z wakacji w Grecji z okresu zwolnienia chorobowego. W ten sam sposób może przecież postąpić ZUS, który płaci w trakcie naszej nieobecności wynagrodzenie. Bo dlaczego ma to robić, skoro nie musi?

Portale społecznościowe coraz częściej spędzają także sen z powiek rodzicom, których pociechy szukają przez FB znajomości. Często okazuje się, że poznana przez nich radosna 14-letnia rówieśnica jest w świecie rzeczywistym o paręnaście lat starszym pedofilem, próbującym uwieść naszą latorośl.

Znacie inne przykłady niebezpieczeństw płynących z portali społecznościowych? Zapraszamy do komentowania.

leoni

5

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Facebook może zrujnować życie

    2010-07-26 13:53:03

    leoni (admin)

    Liczba użytkowników Facebooka przekroczyła 500 milionów. Niemalże na każdym serwisie znajdziemy jego logo lub boks z fanami strony.  

  • 2010-07-27 11:51:32

    gość: ~misiek

    dobry tekst :D wg mnie nasza klasa umiera. Staneli w pewnym punkcie i nie maja pomyslu co dalej. Kazdy kto mial spotkac sie ze znajomymi to juz sie spotkal, teraz jedynie mozna pochwalic sie co najwyzej gdzie, kto byl. Na bashu jest nawet tekst: " prawda jest taka, że nawet jak objedziesz cały świat, a nie wrzucisz fotek na facebooka lub nk, to nigdzie nie byłeś i każdy myśli, że siedzisz całe wakacje w domu. ".

    Zgadzam sie, ze FB jest coraz wiecej, ale tez coraz czesciej jak widze jego logo na roznych stronach, to mnie odrzuca. Kiedys nabijali sie z naszej klasy na zasadzie: "Twoja stara jest adminem w naszej klasie" i byla to forma obrazy bo serwer ciagle padal. Czekam, kiedy podobne teksty beda lecialy w strone FB. Poza tym wkurza mnie na maksa fakt, ze FB skanuje moja skrzynke adresowa gmail oraz ze na wstepie po zarejestrowaniu wszystkie dane sa dostepne. Zeby je schowac, trzeba sie niezle napocic, poniewaz mniej intuicyjnej strony dawno nie widzialem.

  • 2010-07-28 15:31:16

    ddd

    dla mnie całe te spolecznosciowki nic nie wnoszą do zycia cennego. nk z definicji byla fajna ale na krotka mete. bylem, zapisalem sie i poodnajdywalem starych znajomych. popatrzylem z ciekawoscia co u nich, z niektorymi sie skontaktowalem z innym nie. po paru miesiacach skonczylo sie na ogladaniu zdjec innych. ciekawe? hmm, moze ale tez mi sie znudzilo. wypisalem sie

    na FB nie rejestruje sie, bo po co? po co mam pisac i oglaszac wszystkim o czym teraz mysle, grono znajomych? po co mi takie wirtualne? wirtualnych znajomych mam wielu i wiecej mi ich nie trzeba. a i tak Ci z reala są dopiero prawdziwi. mozna powiedziec nawet ze paradoksalnie co to za znajomy jesli go nie widzialem od miesiecy, a tym bardziej nigdy. jakos to do mnie nie przemawia ale ja chyba jestem po prostu na to za stary...

  • 2010-07-28 18:46:56

    zocha

    a mi się wydaje, że korzystamy z serwisów tego typu bo jest na nie moda i razem z jej przeminięciem i my odejdziemy od NK czy FB, bo np. posiadanie konta tam już nie będzie "trendy", "jazzy" itd. I tak masa ludzi pójdzie za czymś nowym, bo coś innego okaże się "kul" i skoro "wszyscy inni mają, to ja też muszę" :)

  • 2010-07-29 08:48:26

    gość: ~Janek 56

    "GOLDEN LINE" dobry portal

  • 2010-08-03 10:25:32

    gość: ~Ann.

    ostatnio dodany post

    Nie no, według mnie przesada, jeśli ktoś jest osobą myślącą logicznie, realistycznie podchodzącą do życia to nie ma się czego bać, portale społecznościowe stworzone są z myślą o rozrywce a nie jako narzędzie w rękach pedofilów czy komorników ;-)

REKLAMA