Express-Miejski.pl

Lekarze podpisali "deklarację wiary"

Zdjęcie ilustracyjne fot.: istock

Około 3 tysięcy lekarzy, studentów medycyny złożyło podpisy pod „deklaracją wiary”, w której zobowiązali się do wierności własnemu, chrześcijańskiemu sumieniu.

"Deklaracja wiary" została przygotowana przez Wandę Półtawską, która przez wiele lat współpracowała z papieżem Janem Pawłem II.

Jak sama podkreśliła w liście otwartym skierowanym do lekarzy i studentów medycyny: - Karol Wojtyła bolał nad tym, że techniczny rozwój w medycynie zagraża etyce i że rady i działania lekarzy stanowią zagrożenie świętości rodziny i miłości ludzkiej. Cierpiał, widząc postępujący spadek moralności, ale uważał, że lekarze mogliby temu zapobiec, gdyby szerzyli prawdę o ludzkiej płciowości i płodności, o „teologii ciała”. Wanda Półtawska zachęca w nim do pokazania, że jest się praktykującym, wierzącym katolikiem, właśnie poprzez złożenie podpisu pod przygotowaną Deklaracją Wiary Lekarzy.

W sześciopunktowym dokumencie czytamy między innymi, że "ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne, a moment poczęcia człowieka i zejścia z tego świata zależy wyłącznie od decyzji Boga”. Podpisujący deklarację uznają „pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim” natomiast aborcję, antykoncepcję, eutanazję, zmianę płci, a zapłodnienie in vitro traktują jako "odrzucenie samego Stwórcy".

Fala oburzenia

Pod artykułami w różnych tytułach prasowych oraz na portalach społecznościach pojawiły się komentarze wyrażające obawy ludzi o własne zdrowie i życie. Część z nich zadeklarowała, że nigdy nie odważy się leczyć u lekarza, który podpisał się pod takim dokumentem, inni przyznają, że osoby, których nazwisko widnieje na liście,  nie powinny wykonywać tego zawodu, a samą deklarację nazywają „deklaracją faszyzmu”. 

- Osobiście nigdy nie podpisałbym takiej deklaracji, ponieważ uważam, że ona zbyt wkracza w sferę sumienia i moralności. Oczywiście moralność musi być nieodzowną częścią lekarza, ale nie w takim stopniu, by wiara była ponad dobrem pacjentów. Uważam, że skoro mamy świeckie państwo, to szpital również musi być świecki. My lekarze mamy kodeks, wytyczne stworzone według najnowszej wiedzy medycznej i do niego musimy się stosować. Podpisanie deklaracji wiary według mnie jest straszne i śmieszne. Nie wyobrażam sobie, że podległy mi lekarz zasugeruje mi, że nie wypisze jakiejś recepty, bądź nie wykona zabiegu chirurgicznego, ponieważ użycie skalpela godzi w jeden z punktów deklaracji mówiący o nietykalności ludzkiego ciała. W takim przypadku zostałby natychmiast usunięty z placówki - mówi dla EM24.pl Janusz Majdowski, zastępca dyrektora do spraw medycznych ze szpitala rejonowego w Kłodzku.

Ewa Pogodzińska - dyrektor PR szpitala w Ząbkowicach Śląskich odmówiła komentarza na temat podpisanej przez lekarzy deklaracji wiary. Z uzyskanych informacji wynika, że żaden lekarz z ząbkowickiego szpitala nie znalazł się na liście.

Stanowisko Janusza Majdowskiego podziela posłanka – Monika Wielichowska: - Lekarz ma obowiązek kierowania się dobrem pacjenta i kodeksem etyki lekarskiej.  Uważam, że  absolutnie nie powinien kierować się  swoim światopoglądem  w swojej pracy. Jeśli wiara wchodzi w kolizję z wykonywaniem  zawodu lekarza,   to nigdy nie powinno się  zostać lekarzem. Poza tym  w samej już deklaracji wiary jest wielka niekonsekwencja,  bo jak można pogodzić jej zapis,  że prawo boskie jest nad prawem ludzkim z wykonywaniem w ogóle zawodu lekarza? Bo przecież każde działanie lekarza, to jego ingerencja w decyzje  boskie. Bo jeśli Stwórca zdecydował o chorobie pacjenta, to po co go leczyć? Jesteśmy państwem świeckim i obowiązuje nas prawo ludzkie, nie boskie, a rzeczona deklaracja nie jest żadnym aktem prawnym. Nas nie powinno interesować jaki ma światopogląd lekarz, który  nas leczy. Medycyna musi być oparta na nauce, wiedzy, faktach, badaniach i doświadczeniu, a nie na wierze. Mamy prawo w XXI wieku móc korzystać z in vitro, antykoncepcji, transplantacji, wszelkich operacji, zabiegów oraz leków - komentuje posłanka.

Deklaracja wiary czy klauzula sumienia?

W prawie polskim funkcjonuje „klauzula sumienia”, która pozwala lekarzowi nie wykonywać świadczeń, na które się moralnie nie zgadza i jest na takie ewentualności przygotowana procedura. Każdy lekarz, który stosuje klauzulę musi powiadomić wcześniej o tym przełożonego na piśmie, wpisać to do dokumentacji i uzasadnić, a także przekierować pacjenta do lekarza, który stosuje wszystkie dostępne nowoczesne metody medyczne.

- Poza tym każdy lekarz ma obowiązek leczenia pacjenta zgodnie ze sztuką medyczną, a jeśli odmówi wykonania swojego zawodu z powodu światopoglądu i nie wypełni obowiązku przekazania pacjenta do innego lekarza, to  powinien ponieść tego konsekwencje, zgodnie z prawem ludzkim - mówi Monika Wielichowska.

Czy „deklaracja wiary” jest potrzebna? 

- Moim zdaniem sumienie jest bardzo istotne. Ważne jest, aby lekarze nie łamali przysięgi Hipokratesa. Spotykając się ze zjawiskiem „deklaracji wiary” uważam, że to mimo wszystko pozytywne zjawisko. Deklaracja nie wyklucza przestrzegania procedur ratujących zdrowie i życie ludzkie. Lekarze deklarujący wiarę na Jasnej Górze nie będą działać przeciwko pacjentom. Prawo Boże jest obecne wszędzie. Zarówno w parlamencie, jak i w innych sferach naszego życia. Powinno być na pierwszym miejscu. Najpierw jest prawo Boże, potem sumienie, a na końcu prawo stanowione, prawo ludzkie. Nie mam wątpliwości, że dla lekarzy deklarujących wiarę pacjent nadal pozostaje najważniejszy. Prawo Boże mówi, aby nieść pomoc. Ono do tego obliguje wszystkich ludzi i dla człowieka wierzącego jest to dodatkowe wzmocnienie - twierdzi Julian Rafałko, ksiądz proboszcz z kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kłodzku.

Według posłanki Anny Zalewskiej zamieszanie wokół Deklaracji Wiary wywołały środowiska lewicowe i antyklerykalne.

- To one od wielu lat starają się walczyć ze wszystkim, co jest związane z wiarą i kulturą chrześcijańską. Osoby deprecjonujące lekarzy sygnatariuszy tego zobowiązania, w większości nawet nie zadały sobie trudu, by zapoznać się z treścią wspomnianej deklaracji. Większość jej zapisów jest przecież tożsama z przysięga Hipokratesa, która zakłada obronę ludzkiego życia i jego ochronę od poczęcia do naturalnej śmierci, niezależnie od pochodzenia oraz kondycji chorego, czy też jego wiary. Zrównywanie klauzuli sumienia z zagrożeniem życia pacjentów jest zwykłą manipulacją. Nie dajmy się na to nabrać. Pacjenci mogą spać spokojnie – komentuje sprawę.

Także Naczelny Sąd Lekarski orzekł, że podpisywanie przez medyków tzw. „deklaracji wiary” jest zgodna z polskim prawem. Zgodnie z kodeksem etyki "nie ma absolutnie żadnych podstaw do wyciągania konsekwencji wobec lekarzy, którzy podpisali deklarację" - stwierdza NSL w wydanym oświadczeniu. - "Wolność wyznania gwarantowana Konstytucją pozwala na podpisywanie tego typu dokumentów nie tylko lekarzom wyznania chrześcijańskiego, ale również innych wyznań" - dodaje sąd.

- Polskie prawo dopuszcza taką możliwość, a lekarze mają prawo odmówić wykonania zabiegów, które są sprzeczne z ich wiarą i sumieniem. Nie stwarza to żadnego zagrożenia dla pacjentów, gdyż mogą wybrać specjalistę, który takiej deklaracji nie podpisał. Ze swojej strony w stu procentach popieram lekarzy, którzy podpisali deklarację wiary - komentuje Andrzej Dąbrowski, niezrzeszony poseł na sejm RP.

- Nie bardzo rozumiem rozgłosu i szumu medialnego wokół deklaracji wiary. Podpisanie się pod deklaracją nie zwalnia lekarzy z leczenia pacjentów zgodnie z zasadami sztuki medycznej i wiedzy lekarskiej. Poza tym należy przypomnieć, że lekarza w sprawach etycznych obowiązuje Kodeks Etyki Lekarskiej - komentuje Jacek Chodorski, prezes Dolnośląskiej Izby Lekarskiej we Wrocławiu.

KOMENTARZ AUTORA

„Deklaracja wiary” z pewnością podzieliła społeczeństwo i umożliwiła wielu osobom lincz na podpisanych na liście osobach. Internet zalała fala oburzenia. Tworzone są grupy ludzi, którzy żądają zwolnień poszczególnych lekarzy z zajmowanych stanowisk.

Czy to całe zamieszanie było potrzebne?
Według mnie nie, ponieważ już teraz lekarze na co dzień stosują „klauzulę sumienia” odmawiając choćby przyszłym matkom zabiegów aborcji w przypadku, gdy prawo polskie dopuszcza taką możliwość (z powodu np. ciężkiej wady genetycznej płodu), nie wykonując zabiegów in vitro czy eutanazji (w Polsce jest nielegalna), nie przepisują tabletek antykoncepcyjnych. Według mnie deklaracja niczego nowego nie wnosi, jest zatem niczym innym, jak wydumanym, zrobionym na pokaz działaniem. Z jednej strony, jeśli ktoś jest katolikiem nie ma za bardzo możliwości nie podpisania dokumentu – w końcu to sprzeczne z sumieniem i może być przyjęte jako wyrzeczenie się wiary, z drugiej strony podpis na liście nie wyraża tego, że dana osoba wierzy, tylko to, że ma taki, a nie inny światopogląd, do tego naraża taką osobę na obelgi i szykany, i to w momencie, gdy ma możliwość korzystania po prostu z „klauzuli sumienia”.
Jedno jest pewne – deklaracja z pewnością ułatwi życie wielu kobietom, które z różnych powodów decydują się np. na przerwanie ciąży (choćby wspomniana wyżej ciężka choroba genetyczna uniemożliwiająca rozwój dziecka), ponieważ ogólnodostępna lista lekarzy, którzy odeślą ją z kwitkiem, oszczędzi jej konieczności domagania się o swoje prawa i tak już w niebywale trudnej sytuacji.

Marcin Borkowski

9

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Lekarze podpisali "deklarację wiary"

    2014-05-29 10:25:49

    Marcin Borkowski

    Około 3 tysięcy lekarzy, studentów medycyny złożyło podpisy pod „deklaracją wiary”, w której zobowiązali się do wierności własnemu, chrześcijańskiemu sumieniu.

  • 2014-06-04 10:43:58

    gość: ~nocoz

    trafny komentarz. tez uwazam ze to taka pokazowka starszej pani ktora koniecznie chce cos zrobic. bardzo zaluje, na serio bardzo, ze nie ma juz nami JPII, ktory moglby zakonczyc ten zamet.

  • 2014-06-04 14:11:13

    gość: ~notak

    Fanatyzm religijny. Zawsze groźny! Brawa dla lekarza z Kłodzka!!!

  • 2014-06-04 14:52:33

    gość: ~autor

    Ot i lista.

    http://www.deklaracja-wiary.pl/img/lista_pod_.pdf

  • 2014-06-04 17:13:31

    gość: ~pacjent

    minister zdrowia prosze zwolnic podpisujacych deklaracje(strach sie u takiego leczyc),jutro kierowcy beda podpisywac deklaracje ze nie bede wozic autobusem innowiercow,budowlancy beda budowac tylko koscioly,w jakim kraju zyjemy ?w watykanie ku....a m.c

  • 2014-06-04 21:14:29

    gość: ~mkr111

    Deklaracja czy manifestacja wiary- artykuł krytyczny http://pochwalony.eu/?p=2469

  • 2014-06-09 17:26:33

    gość: ~jojo

    ciekawe czy światopodgląd pozwala brać łapówki za przyspieszenie zabiegów, lub czy światopogląd pozwala oszukiwać pacjentów, pracowników itp.

  • 2014-06-12 13:21:58

    gość: ~pacjent

    Euro, złoto i dolary oto Deklaracja Wiary.

  • 2014-06-12 17:04:18

    gość: ~serio

    Jak lekarze będą studiować medycynę przykościelnych uniwersytetach i później pracować w szpitalach przyklasztornych za co łaska (bez dofinansowania z NFZ) - to nie mam nic przeciwko deklaracjom wiary.

  • 2014-06-14 08:10:10

    tezprawda

    ostatnio dodany post

    Oni wszyscy to katolicy typu "bulke przez bibulke a h...a gola reka"

REKLAMA